• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Mamuski grudniowe

Viv Ty bedziesz miala cc, wiekszym ryzykiem byloby gdybys miala rodzic sn, ale nawet przy porodzie sn podaja antybiotyk, aby maluszek sie nie zarazil, a potem i tak badaja i sprawdzaja czy wszystko jest w porzadku. Musisz to ze swoim ginem skonsultowac, masz do niego telefon? To zadzwon i powiedz co i jak i on Ci wszystko wytlumaczy. Ale przy porodzie cc nie masz sie co martwic, a i tak po porodzie zrobia malej szereg badan. Ja w poprzednich ciazach nie mialam wykrytego paciorka. W tej tabelce masz podane jakim antybiotykiem to zwalczyc. Nasz drugi synus mimo wszystko zlapal gronkowca albo przy porodzie albo tuz po nim, zrobili antybiogram i probowali leczyc wlasnie antybiotykami z antybiogramu.
 
reklama
Znalazłam coś takiego. Muszę zadzwonić jutro do gina i zapytać co on o tym myśli :dry:
Cesarskie cięcieZakażenie Streptococcus agalactiae wynika z bezpośredniego kontaktu rodzącego się dziecka ze środowiskiem pochwy, w której ta bakteria bytuje. Dlatego też w przypadku planowego porodu operacyjnego, kiedy zachowana jest ciągłość błon płodowych a więc kiedy dziecko jest w naturalny sposób izolowane od kanału rodnego, nie ma potrzeby stosowania chemioprofilaktyki. Sytuacja przedstawia się odmiennie, jeśli decyzja o cięciu cesarskim zapadła po rozpoczęciu porodu lub w przypadku pęknięcia błon płodowych.

 
Viv - mnie przy paciorkowcu napisano, że nie wyhodowano ... nie chce cię straszyć, ale wydaje mi się,że złapałaś to paskudztwo a na dole masz antybiotyk, co możesz wziąć i co ci pomoże a co nie .
 
Dzięki, właśnie oswajam się z myślą, że łapię wszystko w tej ciąży, co się da ;-) nadciśnienie, cukrzyca, paciorkowiec. Aż dziwne że nie mam anemii. Coś mi jeszcze grozi? :-D
 
Dzięki, właśnie oswajam się z myślą, że łapię wszystko w tej ciąży, co się da ;-) nadciśnienie, cukrzyca, paciorkowiec. Aż dziwne że nie mam anemii. Coś mi jeszcze grozi? :-D

To co np dokucza mi, hemoroidy:rolleyes2::-p twardnienia brzucha:unsure::-p zgaga:oo2::-p problemy ze spaniem:rolleyes::-p itd itd itd....

Ach niech juz bedzie czas naszych porodow to wszystkie nam te niedogodnosci wynagrodzi:rofl2::-):-D
 
Viv powiem ci ze ja tez mam caly paket chorob w tej ciazy z ta roznica ze mam anemie zamiast nadcisnienia. A dzis mialam wizyte u gina ba nawet dwie wizyty u dwoch roznych gin. Po pierwszej tak mi sie cisnienie podnioslo ze mialam 135/90.
A i to na pewno chlopiec :). Wizyty opisywac nie bede chyba ze ochlone..
 
Noukie Twoje dolegliwości też mam, oprócz hemoroidów :-D przyznaję, akurat z zaparciami odpukać problemów nie było, hemoroidów też, uff! :-)

Neska ja dziś wstałam z ciśnieniem 130/90 ;-)a w środę przed wyjazdem na izbę miałam 162/90 i puls 150 :szok:
Gratuluję Syncia :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry