Izabell1982
Fanka BB :)
Szarlota, to straszne! nie wiedzialam ze alergia to takie wymioty.. duzo zdrowka dla Dominisi. Gdyby Lusia tak wymiotowała to wystraszyłabym sie na maxa (jakos wymioty mnie przerażają)
a co do tematu tesciowych nieszczesnego, mysle, ze jesli ona zniszczy naszą milosc, a on na to pozwoli, to nie jest mnie wart. Ja bym swojej mamie w zyciu nie pozwoliła robic czegos takiego. Ale to tez moja wina bo wzięłam sobie młodszego męża i może przyjdzie mi jeszcze dłuuuugo czekac zanim dojrzeje (chyba ze strace cierpliwosc wczesniej), no ale nie bede juz siac pesymizmu
mloda dzieki ze piszesz o tym prezeniu, lusia tez mi sie tak zachowuje ostatnio i moze to rzeczywiscie te nieszczesne zeby (moja mama mówi: jak rosną, bolą, jak sa wyrywane, tez bolą) hehe
a co do tematu tesciowych nieszczesnego, mysle, ze jesli ona zniszczy naszą milosc, a on na to pozwoli, to nie jest mnie wart. Ja bym swojej mamie w zyciu nie pozwoliła robic czegos takiego. Ale to tez moja wina bo wzięłam sobie młodszego męża i może przyjdzie mi jeszcze dłuuuugo czekac zanim dojrzeje (chyba ze strace cierpliwosc wczesniej), no ale nie bede juz siac pesymizmu
mloda dzieki ze piszesz o tym prezeniu, lusia tez mi sie tak zachowuje ostatnio i moze to rzeczywiscie te nieszczesne zeby (moja mama mówi: jak rosną, bolą, jak sa wyrywane, tez bolą) hehe


od razu wesoła atmosfera sie robi
Rety przecież tak naprawdę to Twój m ma problem z rodzicami a nie Ty! Nie ma co się tak nad nim tak litować i zamartwiać. Powiedz że on już zna Twoje zdanie o jego rodzinie i kończysz ten temat-w ogóle o tym nie gadaj bo po co skoro się kłócicie?? Mało macie problemów? Stwardniej trochę, niestety to trudne ale warto-ludzie bardziej szanują ludzi trwardych. Wiem że on ciężko pracuje, do tego faceci potrafią oddzielić uczucia od pracy- dlatego jemu właśnie paradoksalnie jest łatwiej. Spróbuj też się skoncentrować na czymś innym. :-)
Ale mam nadzieję że Ty tak jak ja bardziej ze złości i z przekory? Z resztą nie sądze aby rodzice mojego m tak chętnie przyjęli.
Teraz z perspektywy ciesze się że nic z tego nie wyszło. Głównie to przez ich mącenie. Tamten był młodszy o rok. Mąż natomiast jest starszy o 4 lata i to chyba dobra różnica.