Witam,
Najpierw o spacerze - wylamuje sie, zapomniaam, ze musze z Sonia isc na molejne obowiazkowe szczepienie, a tylko w srody takowe robia. Mialam juz isc w zeszlym tygodniu, ale jakos nie doszlam, w tym juz niestety musze
MMM chlopak sliczny i silny. Pepek to jeszcze troszke, Soni jakos pozno odpadl, nie pamietam kiedy, ale pamietam, ze polozna sie dziwila, ze jeszcze sie trzyma.
A dal popalic... Nie chce Cie martwic, ale to nie ostatni raz
lilith troche spoznienie, ale kroliczki jak juz nabraly futerka to sliczne, Soni sie spodobaly, zamazala mi caly ekran, pokazujac kroliczki obslinionym paluszkiem

A jak sie czujesz?
justyna niektore dzieciaczki przechodza spokjnie zabkowanie, moj siostrzeniec tak mial, nagle patrzymy a ma kolejne zeby... troche przesadzam, ale nie byla marudny, slinil sie tylko i domagal sie wiekszej uwagi.
Sonia ma w ciagu dnia spi dwa razy, wiec w kosciele nie bylo mowy o spaniu. Znalazla sobie trzyletniego kolege i gonili za kotem, czasem wleciala jak preszing do kosciola, pokazala sie dziadkom (moim rodzicom) pokrzyczala - w koncu swietne echo

i jak perszing wyszla.
Na tym konczyla sie grzecznosc i usmiech Soni. Jak tylko przyjechalismy do domu tak marudzila prawie non-stop. Do tego chyba sie zarazila i cieknie jej z nosa - sol fiz w ruch. Polozylam ja juz o 17, ciekawe jak bedzie w nocy. :
Pozdrawiam,