Witam,
Trysia, to mialas nieprzyjemna historie. U mnie jest odwrotnie, uwazaja mnie za nierozwazna, bo jak juz jest nieciekawie to zagladam do lekarza i zawsze chca juz leczyc antybiotykami. Jestem ich przeciwniczka i jak narazie tylko zapalenie oskrzeli bylo leczone antybiotykiem, mimo, ze juz trzy razy mi wciskano to swinstwo.
Karolina opis... Jest taki prosty sposob szyfrowania: przed kazda sylaba wstawic "KA"

A widzac babcie nadopiekuncze :

Ja mam tesciowa lekarke, przez pierwsze dwa miesiace to nas lekami chciala zasypac, a i do wszystkiego miala ale - a to zle kapie, bo za ciepla woda, a to mydleko nie takie, a to lozeczko w zlym miejscu i powiina miec wyzej glowke, bo grozi smiercia lozeczkowa, a nie na brzuszku klasc, bo sie udusi, a i bron Boze pampersy.
Chochlik - raczej na sam porod nie narzekam, ale po porodzie bylo bardzo zle.
Z kim porod - bylam z partnerem, ale fajniej by bylo jakby sie nie placilo takiej kwoty za samo wyporzyczenie zielonego wdzianka. Co do lekarzy, to chyba mi wszystko jedno pod warunkiem, ze to niejest jakas najgorsz polozna na oddziale, no milo miec kogos zaufanego.
W dniu gdy rodzilam odbierano porod za porodem i troche malo mi czasu poswiecano, nie obrazilabym sie za wiecej uprzejmosci i zainteresowania.
A co najwazniejsze - izba przyjec, tu potraktowali mnie nieciekawie. Najpierw z innymi przyszlymi matkami czekalam z 20 min az przyjdzie ktos, kto nas zbada i stwierdzi czy nas na oddzial przyac, a pozniej to tylko dane zebrala i cisnienie zmierzyla - to ma byc przyjecie i w jakim czasie

Podobalo mi sie, jak dali mi taka pilke fasolke. Raz nawet zaproponowalimi pic, a raczej spytali czy mam swoje. Fajnie jakby dawali jakas wode.
Nie informowano mnie na bierzaco co mi podaja, po co, co bedzie sie dzialo.
Ale mieli szybkie sprzatanie, jak odeszly mi wody, to momentalnie wymieniono mi wszystkie przescieradla. Lozko mialam takie superskie nowoczesne, bardzo wygodne.
Nie podobalo mi sie ciecie, ale na to wiekszego wplywu przy moim malym rozwarciu nie mialam wplywu i to szycie, jakby ktos robil to delikatniej to bylabym wdzieczna.
Opieka po porodzie - dali mi Sonie, ale nikt nie powiedzial, ze moge juz karmic - sama jakos na to nie wpadlam i mialam pozniej wielkie problemy.
Po porodzie wazna jest pomoc, wyjasnianie jak dziecko przewijac, karmic, co z nawalem pokarmu, pod prysznice weszla ze na pielegniarka i cale szczescie bo prawie zemdlalam, wiec przez piersza dobe opieka...
Jak jeszcze cos wymysle to dodam
Pozdrawiam,