Jak mnie weźmie na wspomnienia to serwer wysiądzie ;-)).Mam co powspominać,moje dzieci są duuuże i za mną też wiele ciekawych chwil.No....uwaga bo się zaczynam rozpamiętywać :-))
Jesteśmy po egzaminach gimnazjalnych......hehehe,ale dla większości z was to jeszcze abstrakcja.A tu nie ma śmiacia,czas szybko leci i zobaczycie jak to jest.Byłam jedyną,która się denerwowala egzaminami w moim domu.Do tego wczoraj,po egzaminie jeszcze mieliśmy bierzmowanie synusia.wszystko naraz.Dziecko moje podeszło do testów na luzie.Zobaczymy jak będzie.Próbny się udał ale ten mój tłuczek nic sie nie uczy.Oceny na świadectwie będą takie se...a kiedyś mielismy paski ....ech życie.Facet nawet nie wie gdzie dalej iść,do jakiego liceum.
Tatuś też nam się spisał na medal....wrrr....zapomnial o bierzmowaniu.Myślałam,że jak będzie pracował to może chociaż swoją ślubną wyśle z delegacją do kościoła,przecież z moimi dziećmi mają normalny kontakt.
Ale nie będę podła ;-)) za 2 dni kończy 40 lat więc dzieci mu przygotują niespodziewajkę.Chcę,żeby nagrały we wlasnym wykonaniu "40 lat mineło..."Maciek gra na gitarze,Goska odstawi wokal.A teraz przerwa,zebranko w pracy.No i chcę się zabrać za prace ogrodowe jak wrócę.Do 3 maja mam wolne,3 dopiero dyżur,można poszaleć.Planuję domowe spędzanie,ogródek,może grill jakiś,spacerki z piesem naszym,może rowerek? Upasłam się i muszę stracić 5 kg.Powiedzcie jak mam to zrobić??????