Kasiu trzymaj się dzielnie kochana - wszystko wytrzymasz na pewno !!!!!!!
Wszystkiego najlepsiejszego dla solenizntów - GRZESIA I FILIPKA. Życzymy Wam uśmiechu, kolorowych zabawek, dużo zdrówka i spełnienie najskrytszych marzeń !!!!!
Karolinna a jesteś pewna, ze to nie kolejne ząbki ? może wybierzcie się do pediatry skoro Lenka ma cały czas gorączkę. Dużo zdrówka !
Iza cieszę się, że badanie poszło szybko i sprawnie no i , że wyniki sa ok !
A co do marudzenia AKrolki to nawet my dorośli mamy humorki, więc dzieci też moga. Oskar codziennie jak wybija 18 jest marudzenie. Chyba, ze zrobi sobei dzremkę, ale tak to non stop - jeść nie, pić nie, bawić nie. Wtedy idę do jegopokoju pokazuję mu dzwoneczki (takie na wiatr) i uśmeich od ucha do uch.
Zapomniałam wam napisać - w sobotę jak Młody nie miał apetytu zjadł o 18 i o ok.19:30 kąpiel no i póżiej chcieliśmy dać Małemu butlę (zawsze tak jadł) i ... nic. No to wzięłam go na kolanka. Posadziłam okrakiem a on się tak mozniutko wtulił. Głaskałam go po pleckach i zasnął. Boziu jakie to cudowne uczucie.... Nie jestem przyzwyczajona, bo Oskar pzreważnei przy butli zasypia a tu taka niespodzianka...
U nas w sumei wszystko ok. R. mówi, ze do 03.11 chciałby już wyjechać i nie wiem jak ja sobie poradzę :-( . Do jego(albo mojej) pierwszej wypłaty Oska musi być z babcią. Potem umówiliśmy się tak, że rano (ja wychodzę o 6:30) zaprowadzę go do mamy R. ale Młody ma być najpóźniej na 8 w żłobku. Mama R. i tak odprowadzam siostzreńca R. do szkoły, więc chyba się na to zgodzi, bo póki co to są ustalenia między mną a Rafałem.
Póki co musimy dać radę. Ale już jej R. wyperswadował wszystkei słodycze - mam nadzieję, ze w końcu coś zrozumie. Ja nie wiem jak wytzrymię tu bez R. i jeszcze z nią :-(
Mam nadzieję, ze dzisiaj bedzi eładna pogoda, bo mamz amir a spacerek się wybrać...