reklama

Mamy 2011

Cześć wszystkim Mamuśkom,
ja właśnie jestem w amoku sprzątania i układania bo niebawem pojawi się położna środowisko a ja jestem daleko w polu z tymi porządkami - jeszcze pomyśli, że tu jakaś patologia i małego w kartonie będziemy trzymać ;)

emri
- ja też się trochę zawiodłam - znowu liczyłam na sernika ;( ale za to dzisiaj odbiję to sobie bo mąż zaprasza mnie gdzieś na imieninowe słodkości :) ale szybko ta sr nam zleciała nie? robiliście fotki? jak tak to wklej na grupę - ja jak tylko się obrobię to też wkleję co ten mój sprawca - artysta wymyślił :)

vii
- fajne takie urządzanie swojego mieszkania - mnie to czeka za kilka miesięcy, ale nie wyobrażam sobie jakbym miała to wszystko załatwiać z takim bębenkiem i kopniakami co chwilę - także szacun :)

anias
- to Ty już po porodzie...a nic się nie chwaliłaś ;) ja mam wypisie: poród przedwczesny zagrażający
 
reklama
czesc dziewczyny:) witam sie po ciezkiej nieprzespanej nocy, ja sie chyba wykoncze:/ do tego jeszcze znowu ciut sie przeziebilam i zatyka mi sie nos, wrrrr! i nie mam humoru, ale widze, ze wy jestescie pozytywnie nastawione wiec juz sie troche lepiej poczulam:)
emri ja jestem na 5 roku a mam 2, 5 letnie magisterkie wiec tez jeszcze troche przede mna...
katoryba ja tez jesetm zdziwniona, ze SR juz za wami:) te kilka tygodni minelo baaardzo szybko. I teraz ja i vii zaczynam. A robilas jakies notatki na SR czy wszystko staralas sie zapamietac?
 
Dziewczyny mam do Was prośbę na zamkniętym, zerknijcie;)

Katoryba my też robiliśmy fotki, potem postaram się wrzucić;) Mniam serniczek...

Beti ja nie robiłam żadnych notatek, to co trzeba zabrać ze sobą do szpitala dała wydrukowane, a te inne informacje gdzieś już słyszałam, znałam także nie zapisywałam. Na SR wszystko mi się w głowie "uporządkowało";)

My też nie mogliśmy doczekać się SR, ale pod koniec już mieliśmy dosyć, niektóre spotkania były takie wymuszone...
 
potwierdzam słowa emri - nie mogłam się doczekać a pod koniec to już kilka razy mieliśmy wahania czy iść... to z tym thermomixem było najbardziej naciągane, no i wczoraj - miał być wykład pani psycholog, a była u nas 15min bo się gdzieś spieszyła (może we wcześniejszej grupie siedziała całe zajęcia) i mieliśmy zadawać pytania a ona odpowiadać: po 1 trudno tak z marszu wiedzieć jakie będziemy mieć problemy - to chyba ona powinna nam to jakoś naświetlić, po 2 - w ciągu 15min padło może z 5 pytań także ogólnie kiszka. Notatek raczej nie robiłam -- zanotowałam tylko tel do poradni laktacyjnej i kilka drobnych informacji - całość zmieściła się na jednej małej stronie. Aha i jeszcze zanotowałam maile do ludzi co z nami chodzili :)
 
Ostatnia edycja:
fryzjer zaliczony;-)jestem po opalaniu natryskowym:) bardzo przyjemny zabieg , komfortowo bo w domku, o 21 moge się umyć:-) od razu samopoczucie lepsze he he

jutro z rana idę na Chopina zapisać się do położnej.

Dziewczynki mam do Was pytanie :macie jakiś super sprawdzony sposób na zgagę? Od tygodnia jestem na mleku i jego przetworach pomaga ale już mi bokiem wychodzi.

Vii- jak zakupy?
 
Beti1986-teraz doczytałam posty z dni mojej nieobecności. Generalnie zapisana jestem do przychodni na Anieli Krzywoń natomiast Bartuś do przychodni dziecięcej POLES na Jedności. Zważywszy jednak na fakt posiadania prywatnego ubezpieczenia i tak głównie korzystamy z usług Aldemedu. Zastanawiam się też nad zapisaniem Fasolinki do pediatry w Aldemedzie na Sulechowskiej.
 
zakupy udane :)

kupiona pralka, lodówka i kuchenka :) także na parapetówce będę mogła Was czymś dobrym poczęstować, bo już jest gdzie to ugotować i trzymać ;) gorzej z siedzeniem, bo póki co mamy tylko jeden narożnik ;)

zawalka spotkań jest chyba 11, 2x w tyg, czyli ogólnie trwa to 6 tyg...

anias:) ja na zgagę biorę reni i w sumie najbardziej mi to pomaga. Słyszałam, że dobre są też migdały. Kurcze zazdroszczę Wam tego fryzjera... chyba też muszę coś ze soba zrobić... a powiedz coś więcej o tym opalaniu natryskowym ??

co do pediatry to w sumie dla mnie duże znaczenie ma żeby przychodnia była w miarę blisko...więc u nas chyba w grę wchodzi przychodnia na Wyszyńskiego...
 
U mnie po wizycie położnej (miała być w godz 13-15 a przyszła po 16 :| ) ale w sumie nic rewelacyjnego i zaskakującego nie powiedziała. Ogólnie miła i sympatyczna ale taka trochę mało wyluzowana mam wrażenie. Posiedziała niecałą godzinkę - cycuszków nie badała tak jak vii (zapomniała?).
Dziewczyny jak jest z Waszą wagą? Ja teraz stoję w miejscu od kilku tyg - jakoś dziwnie tak...
Jestem też po deserku w San Remo - dostałam wieeeeeelki puchar lodowo - owocowy. Ledwo daliśmy rade w trójkę (Bolcio też pomagał ;)) Nie mogłam się podnieść po nim z siedzenia :D Mam jeszcze zakupionego serniczka ale to chyba na jutro, dziś już nie dam rady.

emri
- ale nam zadanie uszykowałaś ;) na raty musiałam to rozłożyć bo nie dałam rady nic wymóżdżyć od razu

zawalka - do sr chodziłyśmy 6 tyg (2x w tyg.)

anias - widzę, że zgapiłaś fryzjera po mnie :P ja idę jutro. A co robiłaś? Jakaś duża zmiana? Emri też zgapiła ;P tylko nie chwali się nic skutkami... a na zgagę - jak mnie męczyła - to zaparzałam ziarno siemienia lnianego (łyżka na szklankę wody - gotuje się chyba 15min i powstały kisielek popijasz). Oprócz tego spanie/leżenie na wysokiej poduszce. Migdały też raz zajadałam i chyba pomogły.

vii - wbiłaś się przed mojego posta ;P ja tam mogę zabrać krzesełko ze sobą - zarzucę na plery w końcu daleko nie mam ;) Pediatrę najbliżej będziesz miała w Polesie ale dziewczyny ostatnio mówiły, że tam nie bardzo jest... Chociaż inna moja znajoma sobie chwali.

Beti - przeoczyłam Twoje pytanie odnośnie stopnia zaawansowania ciąży - ogólnie teraz jest mi ciężej wszystko robić - wdrapać się na 4 piętro to istny koszmar i samo chodzenie przysparza trudności - w czasie jak się brzucho napina to prawie nie mogę się ruszyć, no ale przecież nie siądę na krawężniku ;) już mam większą świadomość tego, że to lada moment ale mimo wszystko tak się trochę stresuję samym porodem - jako czymś nieznanym. No i ciągle męczą mnie te niedokończone zakupy :/
 
Ostatnia edycja:
reklama
Anias na zgagę spróbuj imbir. Ja długo się obserwowałam i udało mi się wyeliminować to co powodowało zgagę;) W moim przypadku to były soki z kartonów (teraz tylko woda i herbatka) i różnego rodzaju chrupki, orzeszki itp.

Katoryba ja do fryca dopiero na 7.12...do mojej zawsze długie kolejki są:/ Śmiać mi się chce, bo jak zadzwoniłam to od razu zaznaczyła, że przed świętami a tym bardziej przed sylwestrem miejsc już nie ma;) Ja ide tylko na farbę i końcówki-czyli bez wielkich zmian;)

Filipa chcę zapisać do Vigoru, od połowy grudnia można dowiadywać się o miejsca, bo jak na razie zapisy wstrzymane. Pod nosem mam Wyszyńskiego, ale jakoś bez przekonania...chyba, że nie dam rady do Vigoru to już zapiszę tam, bo blisko chociaż.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry