Juhu,
Ja pierdziu, ale produkcja
Marzena - znowu inny kolor? mąż to ma dobrze - co chwilę z inną
mamaNoemi - gratki za słomkę

smoczuś papa
karolq - my też się nie dostaliśmy

w wisience nie przyjęli żadnego dziecka z 2010 a w promyku tylko 9cioro - jesteśmy daaaaaaaaaleko na liście rezerwowej...
vii - nie bój nic - teraz jak Hania lata jak szalona to spala ile się da - z czego ma niby utyć?
My dzisiaj z zawalką spacer na ryneczek na Owocową

Jachu ma boską fryzurę - wygląda powalająco - laski będą sikały

obładowane siatami, plecakami i balonami szturmowałyśmy miacho w delikatnym deszczyku... A i nawet kompot mam - jabłkowo-truskawkowo-rabarberowy. Pycha! Bolowi też smakuje

Tatuś integruje się z Bolem z resztą ekipy placu zabaw już od 1,5h a ja w międzyczasie z motorkiem w tyłku upiekłam ciasteczka (Boskie są - polecam baaaaaaaaaaardzo gorąco - szybko się robi, mało produktów a tyle radochy
Serowe ciasteczka z jabłkiem) i nawet zdążyłam już 2 zjeść ;P pokroiłam koperek do zamrażary i lubczyk do suszenia, posprzątałam kuchnię, zabawki (pierwszy prezent Bola już rozpakowany), przygotowałam deserek młodemu, podlałam kwiaty i.... nudzę się? łał!!!!