reklama

.::: Mamy grudniowe 2015 :::.

reklama
Dzag, gratuluję!!!!! Zazdroszczę! :-)

Piguła, mam nadzieję, że samo się rozkręci :-) Trzymam kciuki:-)

Ja jestem na patologii, mam drugi raz KTG, miałam pobraną krew i mocz. Jutro mam mieć zrobione USG i będą decydować co dalej:-) Na KTG wyszedł mi jakiś jeden skurcz, ale maaarny taki, że nawet go nie poczułam.
 
Co do ekspresowego porodu, to gdyby nie to, że musiałam mieć cc, to mój też byłby prawie ekspresowy :-) Ok. 8 rano odszedł mi czop, od razu zaczęły się sączyć wody, choć "sączyć" to mało powiedziane :-) I pod ktg. dostałam antybiotyk, bo nie było jeszcze wyników na GBS, a jak mi powiedziano, że muszę czekać 4 godziny (czyli do 13)żeby dostać następny to mi szczęka opadła, bo skurcze już miałam silne. Dzwonię szybko po męża, bo był w pracy, uspokoiłam się, trochę jak do mnie przyjechał po ok 1,5 h. Przed 11 miałam badanie ginekologiczne werdykt - całkowite rozwarcie i szybko na salę operacyjną. Samo cięcie wspominam dobrze, wesoło było same kobiety na sali, tylko w pewnym momencie tak mi zaczęło serducho walić, że musieli mi coś podać. Myślałam, że mi ta moja pikawa nie wytrzyma i tam zejdę i tylko myślałam żeby zdążyć Blankę zobaczyć, ale na szczęście uspokoiło się i wszystko dobrze się skończyło :-) No to tak wyglądał mój poród :)
Dziewczyny Wy też macie takie problemy z kręgosłupem??? Boli mnie dolny odcinek, że czasem aż chodzić nie mogę, albo jak się kładę do łóżka to przez chwilę zaciskam zęby z bólu. To chyba nie od znieczulenie przy cc???
 
basia, no to witaj w klubie, ja też w pn do szpitala idę. U mnie bedzie przed terminem, ale to z uwagi na cukrzycę. Już teraz jeżdżę co drugi dzień na ktg. Skurczy nadal brak, rozwarcie nadal na 3 cm... Licze na to, że jak się już zacznie to samo i pójdzie szybciej niż przy pierwszym porodzie. Przepływy też miałam w piątek i znowu jutro.
Śliwka, a Ty jakoś szybko to obciążenie.. Mi diabetolog zlecił najwcześniej 6 tyg po porodzie..
Domi małe bobaski to są takie synusie mamusi - zwłaszcza jak są na cycu;) Ale masz rację - niech też do taty się przyzwyczaja:)
Gosia, szkrabek - no pięknie Wam dzieciaczki rosną:)
U nas przygotowań do świat brak;) Spędzamy je sami i mam nadzieję, że w domu:)Może przyjadą moi rodzice i siostra.
 
Dziewczyny ja z coreczkami w domu i powiem wam ze też płakać mi się chce nie wiem nawet dlaczego:/ i często jak mam mała na rękach i Maja obok usiądzie się przytuli i mąż siedzi to że szczęścia placze;) ahhh niech te hormony już się uspokaja. Zrobiłam już obiadek pieczr się właśnie firanki pospalam ale nie zauważyłam i w pralce została małej piekucha z różowymi chmurami i firany mi zafarbowaly:/ a mam tylko te ale włożyłam w odplamiaczi się liczą i już prawie zeszło a jak nie zajdzie to pretekst żeby nowe kupic:) lece bo Agatka zaraz wstanie zjeść ja też muszę coś na ząb wrzucic
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry