hej dziewczyny, rzeczywiście chyba mnie poniosło ostatnio ! i przepraszam was za to, ale od tego ciągłego samotnego siedzenia w domu <bo mój ppartner ciagle w pracy, ja nie mam tu znajomych nie mam z kim gadać na codzien> , i czułam się tak samotnie , że wam się oberwało :-

sorry: wiem przecież że kazdy ma swoje zmartwienia , swoje domy i rodziny a ja wymagam bóg wie czego

) i nie tak jak napisała bunny wcale nie chcialam wzbudzić w was wyrzutów sumienia..nic podobnego ! po prostu czułam się samotnie. ale w końcu wczoraj po tylu dniach mojego M w pracy(a pracuje w pogotowiu ratunkowym więc u niego nie ma weekendów świąt wolnych,idzie do pracy kiedy go wezwą) mial jeden dzien wolny który spędziliśmy w Karpaczu troche w koncu razem pobyliśmy, dotleniłam tą głupią dyńke przemyślałam troche

i przepraszam


no to jak pisze to już napiszę wszytko w tym wątku. byłam dziś na wizycie u lekarza..o dziwo poświęcił mi strasznie mnóstwo czasu !!

w końcu załóżono mi kartę ciąży a jestem w 15 tc. i pierwszy raz miałam ważenie i pomiar ciśnienia.

nie dał mi dziś zdjęć

ale dał się naoglądać

i dał posłuchać serduszka tez pierwszy raz

byłam w siódmym niebie. pokazał mi nosek i ssał kciuka, próbował poszperac coś między nózkami, widział pęcherz , kości udowe, ale nie widział nic między nóżkami <<możę to znak że będzie dziewczyneczkaa? :-)>> bardzo bym chciała ale jeszcze nie mógł stwierdzić bo strasznie się wierciła kruszyna. , tak samo jak tym urządzeniem do słuchania serduszka jeździł mi dr. z 10 min z jednej strony do drugej bo tak się wiercił kręcił i pływał

ale w końcu uchwycił serduszko. no i zrobił mi jeszzce cytologię , mimo że miałam w 2011 robioną. więc na prawdę się mną dziś zajął mimo że ful ludzi dziś do niego było

<NFZ>
a później super niespodziewanka !!! moj brat przyjechał z 5dniowym szkrabem do mnie w odwiedziny i coś pozałatwiać w urzędach . no kruszyna taka piękna, taka krucha i delikatna, pierwszy raz trzymałam na rękach i widziałam wogóle kilkudniowego dzidziocha

super sprawa. już się nie mogę doczekać swojego
a co do lodów to widzę że mamy te same gusta !!! bo zaraz po zajęciach i po wizycie z koleżankami do MC na looodyyy z polewą toffie

a to zrobiłam zdjęcie stópki mojego brata synusia. 5 dniowa syreczka <3 <3 piekna prawda ?