Cześć kochane ja tylko na chwilkę. Nie będzie mnie przez jakiś czas, nie wiem ile. Wczoraj m zmusił mnie do pojechania do ginka, bo głowa strasznie mnie bolała i wymiotowałam tak, aż zaczęłam dostawać torsji. Z dzieckiem wszystko dobrze, ale pan doktor kładzie mnie dzisiaj na oddział, bo muszą mi unormować ciśnienie, jest zbyt niskie, a do tego mam wszelkie objawy odwodnienia i osłabienia organizmu. Schudłam od ostatniej wizyty z przed 2 tygodni kolejne 2,5 kg. No i stwierdził, że mnie bierze pod swoje skrzydła, wzmocni i postara jak najszybciej wypisać mnie do domu, ale jak zapowiedział, mam nic nie planować na przyszły tydzień. M był w pracy, załatwił sobie urlop na tydzień, ja jestem już spakowana i zaraz jedziemy. Najbardziej będzie mi tęskno za Misiakiem.
Buziaki i do usłyszenia:-)