Witajcie Dziewczynki
Nie udzielałam się jakiś czas na otwartym...mam ciężki czas...tylko Was czytam...a piszecie tak dużo, że czasem 3 godziny muszę nadrabiać.
Witam wszystkie nowe Mamusie :-) kurczę jak nas tu dużo się zrobiło...:-)
Ankzoc ja też mam rocznicę ślubu w marcu :-) tydzień po Twojej...my się pobraliśmy rok temu 29 marca

No my na pewno nigdzie się nie wybierzemy...głównie ze względów finansowych... i nowej pracy M...której wciąż nie ma

Ale najważniejsze jest dla mnie, że jesteśmy razem...Że bardzo się kochamy, że rodzina nam się powiększy niebawem...:-) i to jest najważniejsze....Jeszcze tyle rocznic ślubnych przed nami...że zdążymy sobie gdzieś pojechać....Tym czasem wystarczą swiece w domu i pyszna kolacja :-)...a ponieważ to wypada w niedzielę, to na pewno zamówimy mszę św. za nasz rok małżeństwa....i pewnie jakiś spacer po lesie czy po plaży.... jeśli pogoda dopisze ;-) Cieszę się tym bardziej, że cały dzień bedziemy razem...
Pisałyście o podkładach poporodowych. Ostatnio właśnie na szkole rodzenia nam mówiła położona, że w Rossmannie są bardzo dobre i najtańsze...To taka informacja dla tych, którym też sytuacja fonansowa nie sprzyja...
Na pewno będzie to trudny czas po porodzie, ale tak jak któraś z Was już napisała...Jestem pewna i ja, że nasze Maleństwo trzymane w ramionach... pięlęgnacja związana z tym Malutkim Okruszkiem....pomogą nam szybko zapomnieć o tym co niewygodne, co bolesne, co dręczące itd. Ważne by dbać o higienę jeszcze bardziej w tym czasie, często zmieniać te podpaski (jak już będziemy w domu). ALe przecież każda z nas o tym doskonale wie

Nie ma się co nakręcać, że będzie strasznie, że długo, że coś tam coś tam.... Ważne jest nasze podejście teraz...mamy wpływ tylko na to co jest dzisiaj...nie ma co wybiegać w tak daleką przyszłość, tym bardziej, że każda mama przechodzi czas połogu inaczej.

Co do bólów kręgosłupa, niewyspania itd...Ja wczoraj w żaden sposób nie mogłam znaleźć sobie miejsca...tak mnie bolały żebra z prawej strony, że mało nie płakałam z bólu...ale M pomasował...potem zaproponował zestaw ćwiczeń takich jak na szkole rodzenia i czułam się super...

Ćwiczył dzielnie razem ze mną ... Ślicznie nam było....

Mało tego, wyspałam się nawet...

to pierwszy raz od wielu, wielu dni...i obudziłam się bez bólów kręgosłupa

co za ulga... Teraz już codziennie będziemy wieczorem ćwiczyć przed snem...bo są nadzwyczajne rezultaty...Polecam Wam Kochane, jeśli Was też boli kręgosłup i nie tylko...Na prawdę nie wiele trzeba by poczuć dużą ulgę...

Wiele z tych ćwiczeń jest bardzo delkiatnych....o wielu piszą w internecie w gazetach np. "M jak mama"...Odrazu poczujecie się lepiej...zapewniam Was...to tylko 15-20 minut, ale za to przespana noc, brak bólów i duuuużo lepsze samopoczucie
Pozdrawiam Was cieplutko!!! miłego dzionka życzę kązdej z Was!!!

I kopniaczków od Waszych Motylków!!!
