piszecie i piszecie, nie nadazam czytac ale fajnie!
Kathinka, a gdzie ten warsztat meza? Bo ja chetnie skorzystam! Tak pod koniec marca, poczatek kwietnia musze Pickerl zrobic, bo mamy do marca. W Austrii to mozna jeszcze 4 miesiace jezdzic, ale chcemy na swieta do PL jechac i sie moga czepnac. Niby niemiecki znam, ale takie sprawy wole po polsku zalatwiac, z tego wzgledu ze nie za bardzo znam sie na tych nazwach samochodowych (szczerze mowiac po polsku tez sie nie znam) Takze, jakbys mogla to daj jakies namiary, nie wiem, na priv moze? Czy tu, zeby reklame zrobic?
Ale Wam dobrze ze znowu sie spotykacie!!! Ja na weekend zostaje sama, bo maz do pracy idzie. Jest na Arbeitslose normalnie, ale zatrudnil sie w firmie ochroniarskiej, na zasadzie, ze kiedy jest potrzebny to idzie. Teraz, od wczoraj do niedzieli jezdzi do Tulln na gielde jakas. Zasilku nie straci bo mozna dorobic do tej Geringfügigsgrenze. Takze mam wiecej teraz na glowie, bo z pracy musze leciec do domu, wyjsc z psem, potem po dziecko, zakupy... Jeszcze do tego, kupilam dzis w Hoferze drzewko cytryne, i przytrgalam sama do domu. Kurcze, jakie to ciezkie!!! Ale ladnie wyglada, az mi szkoda mamie oddawac (bo to w sumie dla mamy, takie marzenie miala, hihi) Moze wysle mezusia jak wroci po jeszcze jedna?
Ktoras tu z Was sie o facebook pytala. Melduje ze korzystam ale nie przepadam za nim. Nic tam nie moge znalezc. Wole nk. Wlasnie, moze chociaz na nk sie poznamy?
Ja wczoraj jednego paczusia zjadlam. W koncu to taka pyszna tradycja. Ale tez najchetniej takiego polskiego z lukrem bym zjadla!!!
Co na weekend porabiacie, wirtualne kolezanki? Ja sie chyba za okna wezme jak bedzie tak jak dzisiaj, tylko najpierw nowe firanki musze obszyc i tasiemke przyszyc. Krawcowa ze mnie zadna, ale ze mama mi maszyne kupila to jakos sobie radze. Ale szyc nie cierpie!!! Moj maz zazwyczaj sam sobie cos zszywa bo mu sie nie chce czekac az ja sie zmusze:-) Taka ze mnie gospodyni