kasia.j
Rodzinka w komplecie :)
roksanna - no niestety, trzeba wliczyc w koszta rozne zepsute rzeczy przy dzieciaczkach, u mnie to non stop padaja telefony
chociaz musze przyznac, ze ten co mam obecnie nurkowal juz w winie, piwie, zupie i w dalszym ciagu dziala 
marta - na drugim watku pisze noami i ona chodzi ze swoja coreczka na specjalne lekcje z maluszkami, gdzie ucza ich nurkowac i takie tam, ale nie pamietam juz na ktory basen :-( natomiast ja chodze na basen do Shipley, nie ma tam co prawda brodziku, ale jest specjalny basen tylko dla dzieci ze schodkami, w miare cieply, i szatnie przystosowane dla rodzin z dziecmi, takze mozesz isc nawet sama
BozenaM - jak tam opalenizna? chlodzilas sie w dzien na dworze, czy juz przestalo bolec? mnie zawsz slonce poparzy jak sie opalam, pomimo kremow, dlatego nie korzytam z solarek, nie jestem az takodwazna
mojadzidzia - u mnie w szkole babeczki tez sie skarzyly, ze jakis mecz jest i mezusiowie zalegna przed telewizja, a one samotnie beda spedzac walentynki, moj co prawda za futbolem nie przepada, ale jest na wyjezdzie...
A ja dzis odstawilam Maciejke :-( Czuje sie okropnie z tego powodu. Bardzo plakal, ja z nim, na szczescie nie dlugo, bo byl juz zmeczony. Gorzej bedzie w nocy jak sie obudzi... :-(
chociaz musze przyznac, ze ten co mam obecnie nurkowal juz w winie, piwie, zupie i w dalszym ciagu dziala 
marta - na drugim watku pisze noami i ona chodzi ze swoja coreczka na specjalne lekcje z maluszkami, gdzie ucza ich nurkowac i takie tam, ale nie pamietam juz na ktory basen :-( natomiast ja chodze na basen do Shipley, nie ma tam co prawda brodziku, ale jest specjalny basen tylko dla dzieci ze schodkami, w miare cieply, i szatnie przystosowane dla rodzin z dziecmi, takze mozesz isc nawet sama
BozenaM - jak tam opalenizna? chlodzilas sie w dzien na dworze, czy juz przestalo bolec? mnie zawsz slonce poparzy jak sie opalam, pomimo kremow, dlatego nie korzytam z solarek, nie jestem az takodwazna
mojadzidzia - u mnie w szkole babeczki tez sie skarzyly, ze jakis mecz jest i mezusiowie zalegna przed telewizja, a one samotnie beda spedzac walentynki, moj co prawda za futbolem nie przepada, ale jest na wyjezdzie...

A ja dzis odstawilam Maciejke :-( Czuje sie okropnie z tego powodu. Bardzo plakal, ja z nim, na szczescie nie dlugo, bo byl juz zmeczony. Gorzej bedzie w nocy jak sie obudzi... :-(


zreszta same poczytajcie:
co oczywiście nie jest dla mnie normalne no ale co zrobic