Graziul xxx
mamula 2 "kociakow":))
czesc.
Ja na chwile wpadlam Wam tylko powiedziec ,ze mala ma zawalone gardlo i do tego chest infection
:-
-( Dostala antybiotyk:-(
Ja jakos sie jesz trzymam,tzn kaszle ale oprocz tego jakos daje rade.
Nie wiem jak to wsz ogarnac do kupy..co za pech

Serce mi sie kraje jak mam sie z nia rozstawac jak ona chora bidula i nawet mnie pewnie nie bedzie mogla odwiedzic w szpitalu
:-(
szwagierka nie przyjezdza,bo nie chcemy jej narazac ze wzgledu na jej stan, a pozatym sama ma klopot z pecherzem i ledwo lazi
Cale szczescie ze sasiadka bedzie mogla jutro zostac z mala u nas na te 3 h,wiec A.pojedzie ze mna na cc
No a potem to juz zobaczymy jak sie wsz potoczy,teraz najwazniejsze aby maly byl zdrowy i ja zebym szybkodoszla do siebie
Ech..mowie Wam wsz.naraz sie zwalilo ,mam tylko nadzieje jak to SYLWIA powiedziala-ze zle dobrego poczatki

No nic zmykam,sciskam WAs i pozdrawiam
Nie wiem kiedy teraz sie odezwe ,jak wroce ze szpitala penie
Jutro dam znac ktorejs na komorke co i jak
TRZYMAJCIE MOCNO KCIUKI
Ja na chwile wpadlam Wam tylko powiedziec ,ze mala ma zawalone gardlo i do tego chest infection

:-Ja jakos sie jesz trzymam,tzn kaszle ale oprocz tego jakos daje rade.
Nie wiem jak to wsz ogarnac do kupy..co za pech


Serce mi sie kraje jak mam sie z nia rozstawac jak ona chora bidula i nawet mnie pewnie nie bedzie mogla odwiedzic w szpitalu
:-(szwagierka nie przyjezdza,bo nie chcemy jej narazac ze wzgledu na jej stan, a pozatym sama ma klopot z pecherzem i ledwo lazi
Cale szczescie ze sasiadka bedzie mogla jutro zostac z mala u nas na te 3 h,wiec A.pojedzie ze mna na cc

No a potem to juz zobaczymy jak sie wsz potoczy,teraz najwazniejsze aby maly byl zdrowy i ja zebym szybkodoszla do siebie

Ech..mowie Wam wsz.naraz sie zwalilo ,mam tylko nadzieje jak to SYLWIA powiedziala-ze zle dobrego poczatki


No nic zmykam,sciskam WAs i pozdrawiam
Nie wiem kiedy teraz sie odezwe ,jak wroce ze szpitala penie

Jutro dam znac ktorejs na komorke co i jak

TRZYMAJCIE MOCNO KCIUKI

do dzis:-( rano wybralam sie z nikola na zakupy-kuplam sobie fajna sukienke na wesele /popawiny, bo w czerwcu jedziemy do pl. pozniej R po nas przyjechal pod rzeznie i tak nam zlecialo do 14. no i to co mnie tak rozdarlo wewnetznie to telefon od babci. podziekowalaza kartke z okazji dnia babci, ale ja cos czulam ze ma inny glos-taki smutny no i mialam racje:-( moj tata mial przedwczoraj wypadek:-( jechal wraz z 4 kolegow rano do pracy i nawet nie wiem jak to sie stalo ze byl ten wypadek, ale tragiczny w skutkach:-( tych 4kolegow mojego taty nie zyje:-( tylko on przezyl/wkleila bym usmiech, ale niewiem czy wypada/ nawet nie moge opisac mojej rasosci ze tata zyje-ma tylko polamane zebra i ogolnie jest potluczony.jest juz w domu.jakie to zycie jest popieprzone:-( nigdy nic nie wiadomo. glowa mnie tak z nerwow i placzu rozbolala:-(
ale musialo komicznie wygladac jak chcial karmic siostre