Edytko ja niestety odpadam.Pogoda za oknem wygląda nieciekawie a ja nei chce z Marynia ryzykowac ,ze nas złapie deszcz.Ona jest jeszcze na takie ryzyko za malutka.
Poza tym cieżka noc za nami.Marysia wiła się, płakala do prawie 4 nad ranem.Wygladało to na ból brzuszka.O 6 znowu się obudzila i teraz juz tez się budzi...Dlatego wybaczcie i spotkam się z Wami w przyszłym tygodniu.
Brydka na PW wysłalam ci jak z Shipley dojechać do Edytki