reklama

Mamy z FRANCJI!

Hej kobiety!

U nas tez zimno brr...no ale na spacer trzeba isc, wiec po Alexa sniadanku sie ubierzemy "jesiennie" i pomkniemy do parku;-)

Jeszcze u nas w sypialni sa takie super okna ze chyba zaraz wypadna...;-/ Zglaszalam do agencji ten problem i maja kogos przyslac na ogledziny, zobaczymy. Ale to i tak wlasciciel wymienia okna, wiec od niego to tylko zalezy czy bedziemy marznac znowu;-///

W poniedzialek bylam u dentysty bo mi sie zab polamal, osemka i zalozyla mi plombe - no tak mnie ten zab rwie ze od 3 dni jade na tabletkach przeciwbolowych!!! Chwilowo mnie tylko pobolewa ale nie wiem czy od tabletki bo bralam o 6 rano czy cos sie zmienia. Nawet buzia mi troche opuchala...jak jeszcze cos mnie zaboli to nie ma bata ide do lekarki spowrotem i niech mi usunie ten zab bo ja nie wyrabiam...:no:


Jeju ja w ciazy tez mialam opuchniete nogi! Ja rodzilam na wrzesien i latem to byla tragedia!!!
Zadne buty nie wchodzily...tylko japonki;-)

A my postanowilismy postarac sie o druga dzidzie;-)))) Ale jestem happy:happy2: Wkoncu jesli zaciaze to dopiero na przyszly rok urodze . Alex bedzie mial juz prawie 3 latka wiec mysle ze to dobry czas na rodzenstwo;-)
 
reklama
marzenka : super nowina !!! udanych staran zatem !!!! a roznica wieku jak najbardziej OK :) wspolczuje bolu zeba...chyba nie ma nic gorszego niz zab, ucho..no i porod ;)
ale ja chyba bym jednak probowala leczyc wiesz...szkoda zab wyrywac jelsi jets w jako takim stanie i mozna uratowac !
 
Dzień dobry Dziewczyny !

Anucha - tym sposobem to nie tylko z kopytkami Ci się upiecze, ale jeszcze z parę potraw by się znalazło;) Gołąbki, chociażby… no chyba, że mąż jest smakoszem ptactwa ;)


Josephine – myślisz, że podasz kilka razy zupki bio i grzech leniwej pani domu zostanie zmazany ?! nie ma mowy ! ;D a tak serio to jak bratanki wpadną to też się staram, aby ich nie zatruć i gotuję jak na Matkę Polkę przystało ;)
Mi też gotowanie nie sprawia jakiejś szcególnej frajdy (chyba, że dla gości) bardziej się cieszę jak okna umyję. Za to mąż uwielbia – ostatnio robił jogurt własnej roboty i co chwila mnie wołał aby się podzielić jakie zmiany zachodzą ;) Miło jak widzę, jaką mu radość sprawia jak coś nowego upichci. Ma taką samą radochę jak ja, gdy wysprzątam mieszkanie, albo stworzę coś do domu :)

Marzenka – fantastyczne wieści – samych przyjemności w działaniu !;)



A propos wojny damsko- męskiej… przeczytałam i zapamiętałam:

„ Mężczyzna w życiu musi zbudować dom, posadzić drzewo i spłodzić syna ! – A Ty kobieto potem sprzątaj, podlewaj i wychowuj „ ;)
 
Ostatnia edycja:
heja:)
YASEMIN kochamt twoj cytat z ostatniego posta -ilez w nim prawdy:)))

a co do zarcia to ja ktora nie lubi courgettes odwazylam sie dzisiaj zrobisz faszerowane miesem mielonym papryka pomidorami cebula czosnkiem zapiekanych mozzarella i wyszlo zajebiste!!!!!!!!!!!! mloda wrabala wielka courgette az zachwalala ze jakei to dobrutkie:))))

w robieniu mies w rodzinie nikt mnie nie pobije, za to w przyrzadzaniu warzyw.... wrrrrrrrr... najchetniej jadlabym ziemniaki pod kazda psotacia... i wszystko co pomidorowe jak i same pomidory.... potrafie wrabac na sucho barquette pomidorkow "cerise" podczas mieszania w garach:))))

MARZENKA ja rodzilam 27 wrzesnia 2010 to pamietam ze byla kanikula ze szok i spedzalam moje dni do samego porodu na basenie od rana do wieczora.

wlasnie skonczylam prasowanie 5 pralek w tym posciel.... az mnie gnaty bola.czekam az mloda wstanie i wyrwiemy na zjezdzalnie
 
Goscie nie przyszli, przelozymi na piatek ! jak na Pozorna pania domu przystalo moim pierwszym refleksem bylo 'posprzatalam na nic" :)

yasemin : ja nie lubuie niestety ani gotowac, ani sprzatacv ani tworzyc nic do domu ... ja lubie sie obijac :) À le w formie wytlumaczenia mam bardzo dobry i prawdziwy jak njabrdziej argument, moge godiznami obojac sie kreatywnie czytajac ksiazki :) Maz tez gotuje lepiej ode mnie. i mi to absolutnie nie przeszkadza, nie mam wielkich ambicji w tej dziedzinie zycia. ja jetsem bardziej wysportowana nieuprawiajac sportu. Szybsza w wydawaniu pieniedzy :)
Toc same plusy :)))

A cytat po prostu boski, znam idealna osobe ktorej musze go sprzedac - mojego tescia, typowego poludniowca. Cytat normalnie do szescianu !
Splodzil syna a w bonusie nawet corke. Domow zbudowal kilka, przeprowadzkami i sprztaniem, jak rowniez nadzorem budowy zajmowala sie tesciowa. A ostatnim zyczeniem 60ltka na emeryture bylo zbudowac ostatni dom, najwiekszy, na 45 hektarowym pgrodzie, gdzie tesciowa dba o istaniejacy juz las i o swiezo zasadzony :) normalnie bingo, to nawet nie totolotek, tyulko euromilion! :)
 
i jeszcze tylko dodam ze moj starszy syn spi od prawie 2h a jets prawie 17. normalnie zaraz pojde i wyrwe mu doudou, walne na podlogo i bede udawala z ewypadl !!!!! przeciez on bedzie mnie dzis zajezdzal spychicznie do 21 jelsi natychmaiust nie wstanie...Wolam go i wolam a tam cisza pokonany ... ciezkie zycie spedzajacego pol dnia z kredkami...
 
hehe Dziewczyny cieszę się, że cytat Wam przypadł do gustu:-D Prawda jest bolesna ale co począć... ;)

Dzilulka ja nie cierpię faszerowanych warzyw. Za to farsze z faszerowanych warzyw uwielbiam :) Czasem jak mnie coś najdzie to mam taki dzień, że coś zrobię woww ale żeby tak codziennie to nieeee nieeee nieeee :-D Lepiej nie przyzwyczajać innych ;)

Josephine znam ten ból - też raz tak miałam, nasprzątałam się jak głupia, a gość sobie olał sprawę, myślałam, że krew mnie zaleje. Kiedyś ciocia mi powiedziała, że się nie sprząta przed tylko po gościach - i chyba zacznę wprawiać tę radę w czyny ;) Bo to fakt sprzątam cały dzień, a po paru godzinach jest syf z gilem, tu winko się rozlało, tam komuś ciasto upadło itd. ;)

Areaksa, a nie kiedy masz termin ? Bo przyznaję, że mi uleciało. Na deszcz w klapkach to nawet niebezpiecznie bym powiedziała bo to noga się śliska - ja raz szłam w burzę w klapkach to sporo wysiłku włożyłam aby ich nie zgubić bo jak mokre są to normalnie z nich wyskakuję. Bidulko oby do rozwiązania same słoneczne dni były bo się umęczysz tylko.
 
Ostatnia edycja:
Yasemin- ale sie osmialam:) a co do tego sprzatania to masz racje, ze sprzata sie po gosciach! Ja robie zawsze ten blad, ze sprzatam przed nimi ( oczywiscie podlogi myje) a po ich wyjsciu jest " masakra", wiec odpuscilam i podlogi myje w inny dzien bo to nie ma najmniejszego sensu:p

josephine- ja nie znosze takich gosci... Co umawiasz sie, a pozniej okazuje sie ze ich nie bedzie... Zreszta nie lubie sie spozniac i nie lubie jak ktos sie spoznia, wiec to dziala w dwie strony:p

dziulka- jeszcze nie robilam zadnych warzyw faszerowanych, musze kiedys sprobowac

marzenka- super! Teraz czekamy na wiesci o pozytywnym tescie:)

Anucha- jak tam wypoczelas troszke?:)

ja za gotowaniem nie przepadam:/ oczywiscie robie pierogi, golabki itp tylko kopytek jeszcze nigdy nie robilam :p ale przymierzam sie do tego! Teraz mam w domu nie jadka i az siwieje przez nia! Ma swoje ulubione potrawy co wiem, ze zje a z niektorymi jest naprawde ciezko:/ ohhhh jakbylismy sami to bylo i kfc i mcd, grec i wystarczylo:p odpoczywalam od gotowania a teraz dwa dania musze miec:/ ehhh i tak non stop mysle co jutrooooo.....
 
reklama
Yasemin termin mam na 28 września. Póki co żaden deszcz mnie nie złapał, ale akurat jak padało to nie musiałam wychodzić z domu ;-)
Marzenka ja w zasadzie też tylko japonki. No i właśnie sandałki z zamkiem z tyłu i wiązane z przodu, takie, że chyba nawet słonikowe stopy by się zmieściły ;-) Ale co się naszukałam to ohoho, już miałam rezygnować i nagle w ostatnim sklepie mój niezastąpiony "nie-mąż" znalazł mi takie cudeńka :tak:
Wy tak o gotowaniu to i ja się dołączę. Ja nie jestem jakąś super kucharką, ale staram się zawsze i jak już się zabiorę za coś to wkładam w to 100% siebie. Tylko zawsze mi brakuje pomysłów na obiady :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry