hej
yasemin : hahahhaha ale sie usmialam z kopytek
a ja tytulem wytlumaczenia sie PRAGNE DODAC, ZE : gotowanie to ja olewam bo niz znosze ale w kwestii siebie i mojego trzeciego dziecka czyli mea. Bo uwazam ze ono potrafi sie dokarmic samo

À le dwojka pierwszych dzieci gdy ja zamawiam sushi ma zupke domowej roboty i to bio

i starszak albo drugie danie zrobione specjalnie dla duc'a, albo kanapeczke : bio, dla uspokojenia sumienia

dobra, jak dla starszego zcasme nie mam sily ugotyowac to jets Mc do lub quick, juz nie BIO

))))))))))))
a kopytek pierogow golabkpow makowcow sernikow to ja jeszcz enigdy w zyciu nie zrobilam. maz zrobil polska babke, z kartonika z jakiegos dzialu meirdzynarodowego w markecie

tytulem integeracji

ja tytulem integracji zaczelam zre cmiehco i pic winow wigilie

ale tylko raz

nie mozna znowu sie za bardzo integrowac
magda : brawo dla lolki !!!! :***
u na stez mowa idzie cala para... nawet sie musze szczerze przyznac z e mi glupio... ale ja pod przejsciachz tak nadwyreznym dzieckiem jak starszy syn, nie moge udawac ze nie widze roznicy miedzy nimi... I porownuje ... Mlodszy mowi sporo pojedynczych slowek, mysle z eoK. 20tu ich ma, nie wiem dokladnie, moze 15 a moze 25. À le starszak w wcieku 2 lat zaczynal skladac pierwsze zdania ! i co sie okazalo, ze 2 dni temu, na 21 m-cy mlody powiedzial pierwsze zdanko mini mini !!! ja go wolam po imieniu, ...! A on dorzuca ' a fait caca" i faktycznie mial zrobiona !!! hahahhaa
cos jeszcze mialam ...
areksa : nie wiem co poradzic ja ciaze koncowa mialam jesienia/zima ... wiec deszcz i snieg ale moglam wkladac swoje normalne buty ... :/
krapyka : ja mam tez 3 letnia roznice wieku tyle ze prawie 5 i prawie 2. maly jest jeszcze naparwde maly wiec sobie sprawy nie zdaje... nie konkuruje w rysowaniu itp bo tego jeszcz enie potrafi. starszy bardzo dobrze go rpzyjal, czasem jest zazdrosny ale rozchodzi sie o nowa zabawke, czy najbardziej oczywiscie o przytulaski ze strony taty. bo do moich przytulan malego sie przyzwyczail, skoro jetsem non stop w domu, malego przy ^piersi widzial od samego pocztaku no i pozniej cala moja opieke nad nim, zabawe... nie wiem jak bedzie pozniej ale na chwile obecna zadnej oporcz o tate ryzwalizacji nie widze... z malym moge lezec i sie przytulac godizne na lozku w czasie gdy starszak sie bawi na podlodze 2m od nas, i choc w swoim swiecie to wie ze jetsesmy i ze sie lulamy... À le ma to w nosie; Amlodzy to jzu wogole ma w nosie, przyjmuje wszystko jak sie sytuacja preznetuje ....











i tez nie wiem cyz to normalne ... hahahahha
ja dzis bed ebieg uskuteczniac, jeszcz etyko 1 kawa a pozniej szykowanie siebie dzieci, o 9h45 rdc w merostwie, pozniej siesta malego, sprztaanie syzbkie zakupy i znajoma z dziecmi wpada ok. 16 ... bedzie bieg znow... oczywoscie najbardziej przeraza mnie kwestia sprzatania... i zaparkowania sie gdzie spod merostwem jeszze nigdy tam nie ejchalam... stresssssssss...