anucha : dziex za wyjasnienie. w miedzyczasie juz sie wypoytalam meza o to
i sie dowiedzialam ze takie cos jets rowniez organizowane w paryzu w dobrych dzielnicach. maz mial na studiach nawet ( juz doroslych ludzi) znajomych ktorzy w tego typu spotkaniach uczestniczyli, nie tylko oczywoiscie na tle religijnym ( stare katolickie rodizny, wysoko ustawieni zydzi) ale i zawodowym, zeby dzieci przebywaly wsrod "swoich", w dobrych kregach i taka mlodziez a nie inna znala...