Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mały w sp27Ja jestem zadowolona. Choć moja Wiki to mały dzikusek i nie chce sie bawić. . Ale w domu mi dużo opowiada - ciocie uczą ich dużo piosenek, czytają. Nikt na nią nie krzyczy. Jedzenie smakuje. Czyściutko, kolorowo, ładnie. Na Bocianku tez było fajnie, tyle że wyposażenie słabsze.
Zalewaja - a gdzie masz resztę trzódki?![]()
Zalewaja - a zadowolona jest z tej szkoły? Myślałam Filipa za rok zapisac do 27, ale różne opinie słyszę. Głównie że świetlica do niczego, że Pani nic z dziećmi nie robi, tylko TV włącza i to tak głośno żeby przekrzyczał dzieci itp. Teraz zastanawiam sie nad jakąś mniejszą szkołą - bo nie wiem czy Filip sobie poradzi w takiej dzungli :-(. A na świetlicy sporo by musiał siedzieć, bo nie ma mi kto go odbierać czy zaprowadzać z rana
Jeśli chodzi o szkołę to jestem zadowolonaszkoła to tylko wielki budynek bo dzieciaki są oddzielone od liceum więc nikt tam się nie kręci i jest ok
Na świetlicę Maks chodzi bardzo sporadycznie i nawet nie musiałam go zapisywać
Ja puściłam małego jako 6 latka i sobie chwalę tą decyzję, niestety w klasie w której jest obecnie jest tylko on i dziewczynka jako "wcześniaki" W tym roku klase 3 oddaje pani Ania i to jest super pedagog, Maksa wychowawczyni też ogólnie spoko ale bardzo ambitna czasem za bardzo
![]()
mrozik no właśnie choruje, teraz złapałą jakiś katar, leje jej się z nosa jak z kranuZalewaja - a zadowolona jest z tej szkoły? Myślałam Filipa za rok zapisac do 27, ale różne opinie słyszę. Głównie że świetlica do niczego, że Pani nic z dziećmi nie robi, tylko TV włącza i to tak głośno żeby przekrzyczał dzieci itp. Teraz zastanawiam sie nad jakąś mniejszą szkołą - bo nie wiem czy Filip sobie poradzi w takiej dzungli :-(. A na świetlicy sporo by musiał siedzieć, bo nie ma mi kto go odbierać czy zaprowadzać z rana
Asiulka - niezła promocja. Ciekawe skąd taką cene "zrobili".
Julita - jak tam mała. Nie choruje już?