Wiesz to zależy od dnia, czasami mam doła, ale absolutnie nie żałuję że mam taką małą różnicę wieku między dzieciakami. Pocieszmy się z mężem, że każdym dniem jest lepiej

i już wkrótce dzieciaki będą odchowane na tyle żeby je komuś podrzucać;-)
Franek też mi pomaga na tyle na ile może, ale gdy czegoś chce to jeszcze trudno mu zrozumieć, że nie jest centrum wszechświata i czasem trzeba poczekać na swoją kolej;-)
Muszę się trochę bardziej zorganizować i częściej z nimi wychodzić gdzieś dalej niż tylko na plac zabaw przed domem, bo to robi dobrze wszystkim.
Teraz jesteśmy 2 tygodnie po przeprowadzce, więc próbujemy ogarnąć nowe mieszkanie i to też strasznie dużo czasu i siły zajmuje, ale cieszę się bo nareszcie mieścimy się ze wszystkimi gratami
Fajnie, że tu jest takie miejsce gdzie można się trochę wyżalić, dzięki dziewczyny za wyrozumiałość - pozdrawiam!
P.S. Dziś mamy 4 rocznice ślubu, więc spadam świętować:-)