K
krycha
Gość
Ooooo, widzę, że Sylcia007, jupi, znaczy monolog mi nie grozi jak coś hehehehehehehehehe... Wiesz, no my się tak kontrolnie rozglądamy po rynku, żeby być na bierząco jak to z tymi cenami jest no i co oferują, ale na poważne szukanie zabierzemy się jak już so Polski zjedziemy, bo wtedy rynek nam się powiększy o obrót prywatny ;-) a nie tylko przez agencjec hihihihihihihihi 






:-(

i tak po cichu liczę, że jutro się dowiemy ;-)...
! Czekamy na wieści co z Juleczką!!!!!!!!!!!!!!!!! Bidulka....
? no i na jednorazowym żyganku by się nie skończyło.mam nadzieję że to nic z tych rzeczy.a może wprowadziłaś jej jakąś nowość do dietki i zareagowała alergicznie?daj znać jak wydarzy się coś nowego
bidusia najadła się strachu.no ale mama zadziałała i po krzyku
