dzięki justyna!
widzę,że jedynie ja dzisiaj aktywna??ale to zrozumiałe Wy szykujecie się do gości albo na gości,ogólne zabieganie...a ja spokojnie...zrobiłam uroczystą kolacyjkę,ciasta,trochę przekąsek i czekam,aż się moje chore dzieciątko obudzi(nadal przeziębiona)
a i od jutra koniec z niezdrowym żarciem-ja jeszcze z przyczyn wiadomych nie mogę iść na dietę(Książe jednak musi)!!żadnych fast foodów,mało smażonego i zero słodyczy!!mi też takie jedzonko dobrze zrobi!!!choć aż mnie serce boli,że mam się wyżec czekolady,to będę twarda inieugienta dla Księcia (123kg żywej wagii przy mnie przytył 27 kg)