Aga ja tez od samego rana mam wrażenie, ze dziś czwartek. My z Natalią zwiedzałyśy dziś salę porodową na szkole rodzenia, było fajnie, kawka, soczki, ciasteczko i przyjemna położna ale wróciłam do domu głodna jak wilk.
Pamiętacie jak pisałam wam o zakupach w tesco, że przy kasie policzyli mi trzy razy więcej za pomarańcze, które miały być w promocji i potem pani oddała mi pieniądze, ja nie zapłaciłam a ona że jest ok? Dziś taka sama sytuacja z jabłkami, dopiero w domu się kapłam, miały być po 99c a ja zapłaciłam 2.89 no i wściekła pojechałam oddać, tym razem inna pani mi wyjaśńiła, ze to taka polityka jeśłi klient znajdzie coś po niższej cenie niż zapłacił i im to udowodni (a zazwyczaj te z promocji to ceny wielikie jak byk) to cokolwiek to jest to ma sobie zostawić i nie płacić a oni zwracają nienależnie pobraną kwotę

Fajnie, teraz to ja będę specjalnie buszować i na czytnikach sprawdzać hahahaha