witam!
Choróbsko niestety jeszcze mnie nie opuściło choć deczko lepiej jest jakby. Nie mam na nic siły ale to też pogoda dodaje swoje 5 groszy do calej reszty.
Wenia ostatnio ma problem z usypianiem w dzień chce na rękach i już a i śpi w wózku czekam aż ozdrowieję(Ja) i biorę się za nią ostro. wczoraj zaliczyliśmy plac zabaw mała była wręcz przeszczęśliwa gorzej było z opuszczaniem placu nawet jak jej powiedzieliśmy, że idziemy a ona sama zostanie i szliśmy zrobiła nam papa i zwiała- niczego się to moje dziecko nie boi.
Zaczęła sama jeść i nie pozwolisię karmić na szczęście nieźle jej wychodzi ta samodzielność wczoraj ubzdurała sobie jedzenie rękami . Cieszy mnie też, że coraz więcej mówi bo szczerze to w pewnym momencie przestala mówić i zaczęła pokazywać. Jutro idziemy na szczepienie. Ciekawe ile ten mój klocuś waży.
Pozdrawiam