Asiek w tym Dollar jest jakis zameczek? Bo cos mi sie kojarzy ze tam bylam kiedys.
Doveinred współczuję, dobrze że jesteś dobrej myśli i życzę powodzenia w kolejnych staraniach, ale może się wstrzymaj conajmniej miesiąc. Przynajmniej mi tak radzili jak poroniłam, bo podobno jak się nie odczeka ok 2 mies to łatwo o kolejne poronienie.
Misialula współczuje ci problemów, ja też walczę z głupimi urzędnikami, ponad miesiąc temu dostaliśmy decyzję że jednek mojemu j należy się jobseeker allowance a pieniędzy nie widać, jak tam dzwoni to oni nic nie wiedzą, sprawdzą i oddzwonią i nie oddzwaniają, chyba muszę znowu im jakieś pismo napisać. A co do dzieciaczków to spokojnie, napewno dasz radę.
U nas kolejna noc nie zaciekawa, chociaż już ;epsza niż poprzednie, w dzień też nie za ciekawie ale jakoś dajemy radę chociaż czekam już strasznie niecierpliwie kiedy moje dziecko wróci do normalności. My dzisiaj pół dnia spędziliśmy na dworze, trochę spacerów, trochę na ogródku, ogólnie w miarę fajny dzień