Czasami badają miednicę czy nie jest za wąska, czy da się urodzić sn.
Ja miałam takie badanie na porodówce przed pierwszym porodem bo miałam wąskie biodra i generalnie nawet w 40tc byłam bardzo szczupła a syn wg usg miał ok 4kg ( i urodził się 3950g). To wygląda jak wielki metalowy cyrkiel i chyba się nazywa cyrkiel położniczy. Położna przykładała te końcówki to kości biodrowych i chyba kości łonowej, powiedziała że jest ok.
Wzrost nie ma tu nic do rzeczy bo ja mam 180cm.
Przy drugim porodzie nie miałam tego badania. Może dlatego że to był 2 poród, może ze względu na to że szacowana waga to było 2,5kg, a może dlatego że to zależy od szpitala.