Witam się w ten słoneczny piątek.
Mi się włączył syndrom sprzątania. Od 3 dni sprzątam, piorę i segreguje i robię listę rzeczy do kupienia dla Małej i starszakow. M fajne pojemniki do przechowywania kupił w biedronce to może w przyszłym tyg popiore Małej ubranka i rzeczy i poskładam do tych pudel żeby się nie kurzylo. Niby w szafie byłyby i tak ale im wtedy mniej tym lepiej.
Ja będę mieć cc więc 3 doby mnie czekają no chyba, że zoltaczką to dłużej. U mnie w szpitalu sale 2 osobowe lub 4.
Justyna ja zapowiedziała, że w szpitalu tylko mąź no chyba że będę dłużej to wtedy rodzice. Później to niech odwiedzają, ale bez złotych rad. Teściowa pewnie będzie często przychodzić bo ma blisko poza tym pewnie będzie ogarniała wozenie dzieci do placówek. Moja mama też pewnie będzie chciała przyjechać na dłużej bo ma 320 km do NAS ale postaram się jej to wybić z głowy. Niech przyjadą na święta.
Kama mnie też od paru dni męczy zgaga.