reklama

Marcowe mamusie 2017

Ojej to rzeczywiście początki mieliście ciężkie :-(
Dobrze, że już lepiej :*

Ja początki miałam całkiem dobre, chyba nie mogę narzekać. Ciągnął mnie brzuch, czasami brałam nospę, mega tkliwość piersi i cenność, a teraz czuję się bardzo dobrze :-) Lędźwie mnie bolą, ale to też nie zawsze. Mam w końcu poduszkę ciążową do spania i jest lepiej.

Płeć jeszcze nie potwierdzona, na prenatalnych wyszła dziewczynka :-)
 
reklama
Ojej to rzeczywiście początki mieliście ciężkie :-(
Dobrze, że już lepiej :*

Ja początki miałam całkiem dobre, chyba nie mogę narzekać. Ciągnął mnie brzuch, czasami brałam nospę, mega tkliwość piersi i cenność, a teraz czuję się bardzo dobrze :-) Lędźwie mnie bolą, ale to też nie zawsze. Mam w końcu poduszkę ciążową do spania i jest lepiej.

Płeć jeszcze nie potwierdzona, na prenatalnych wyszła dziewczynka :-)

Ahh piersi też bolały strasznie, ale już troszkę to minęło, mnie senność bierze dopiero teraz, energia powoli wraca, bo w I trymestrze myślałam, że zasnę na stojąco, zero "mocy". Wyjście z domu było dla mnie strasznym wyzwaniem, a samo ogarnięcie mieszkania to już szkoda mówić :P ojjj marzę o tej poduszce dla ciężarnych :) muszę w nią zainwestować, bo zaczynają się bezsenne noce :/ i do tego RLS brrr... Gratulacje, oby płeć potwierdziła się w kolejnych tygodniach :) my czekamy na synka :) wizyta dopiero za 3 tygodnie .
 
My mamy wizytę 20 października, więc też jeszcze 3 tygodnie czekania...

Nie, nie :) nie robiliśmy prenetalnych, robiłam tylko prywatnie ocenę rozwoju płodu po I trymestrze, ale lekarz jeszcze nie chciał powiedzieć :) także czekam z niecierpliwością na kolejne usg, może już coś się dowiemy :) bardzo liczymy na chłopczyka, ale mamy takiego czuja, że będzie synek :) a Wy na kogo czekacie? :D My mamy wizytę 19 października :) hehe :) będziemy dzień po dniu :) miło wiedzieć, że jest ktoś w tym samym tygodniu i dniu ciąży co Ty :D :)
 
Nie, nie :) nie robiliśmy prenetalnych, robiłam tylko prywatnie ocenę rozwoju płodu po I trymestrze, ale lekarz jeszcze nie chciał powiedzieć :) także czekam z niecierpliwością na kolejne usg, może już coś się dowiemy :) bardzo liczymy na chłopczyka, ale mamy takiego czuja, że będzie synek :) a Wy na kogo czekacie? :D My mamy wizytę 19 października :) hehe :) będziemy dzień po dniu :) miło wiedzieć, że jest ktoś w tym samym tygodniu i dniu ciąży co Ty :D :)
Ja czekam na córeczkę, mężowi chyba obojętnie, ale droczy się ze mną, że synuś :P
Pracujesz czy już l4? :)
 
Ja czekam na córeczkę, mężowi chyba obojętnie, ale droczy się ze mną, że synuś :p
Pracujesz czy już l4? :)

Facet jak to facet, syna musi mieć :P hehe dlatego się droczy :) mój też tak :) pracowałam zanim zaszłam w ciążę, później się zwolniłam, byłam na bezrobotnym i zaszłam w ciąże :) także teraz jestem zarejestrowana w PUP - ie, na szczęście ubezpieczona, także spokojna :) a Ty? u Ciebie, która ciąża? :)
 
Facet jak to facet, syna musi mieć :p hehe dlatego się droczy :) mój też tak :) pracowałam zanim zaszłam w ciążę, później się zwolniłam, byłam na bezrobotnym i zaszłam w ciąże :) także teraz jestem zarejestrowana w PUP - ie, na szczęście ubezpieczona, także spokojna :) a Ty? u Ciebie, która ciąża? :)
tak synuś być musi, ale ja mu mówię, że drugi będzie :D a teraz córcia :P
ja jestem na l4 od 1 września, bo mam szkodliwą pracę dla ciąży, więc nie ryzykowałam :-)
ciąża u mnie pierwsza :-)
 
Widzę że nie jestem jedyna bezrobotną, mi skończyła się umowa a dwa tygodnie później dowiedziałam się ze jestem w ciąży.
Mój mąż też się droczy że będzie chłopiec ja też bym chciała, myślę że z dziewczynki też się bardzo ucieszy, najważniejsze żeby zdrówko bobaskowi dopisywalo a na płeć już wpływu nie mamy :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry