reklama

Marcowe mamy 2020

Witam wszystkie marcowe Mamusie :)
My ze Stasiem myśleliśmy że będziemy wiecznie młodzi, bo urodziny co 4 lata ;) ale finalnie wykluliśmy się 1 marca po nieoczekiwanym cc. Wszystko jednak poszło bardzo dobrze. Stasio pozdrawia wszystkich rybkowych rówieśników-miesięczników :*
20200314_135451.jpg
 
reklama
Do dziewczyn która rodziły w ostatnim czasie: wasze szpitale robiły problem z podaniem kilku najpotrzebniejszych rzeczy w czasie pobytu? Rzecz jasna przez personel, odwiedziny zakazane. Niby przygotowałam się na 3 doby...
Zależy jaki szpital. Niektóre jasno komunikują, że nie można podawać rzeczy, a w innych rzeczy można przekazać o umówionej lub wyznaczonej porze przez Położne. Mąż tak przekazał dziś rano walizeczkę.
 
Dziewczyny ja już na porodówce. Na razie rozwarcie na 1 palec i akcja powoli się rozkręca :) trzymajcie kciuki
Urodziłam wczoraj Huberta sn o 11:12. Poród ze znieczuleniem i oxytocyną. Od momentu podania oxy do porodu minęły około 3 godzinki. Chłopczyk 10/10, waga 3150 i 51 cm długości. Szpitalna opieka pełen profesjonalizm. Polecam i pozdrawiam z: Dziecięcy Szpital Kliniczny im. Józefa Polikarpa Brudzińskiego, ul. Żwirki i Wigury 63A.
 
Urodziłam wczoraj Huberta sn o 11:12. Poród ze znieczuleniem i oxytocyną. Od momentu podania oxy do porodu minęły około 3 godzinki. Chłopczyk 10/10, waga 3150 i 51 cm długości. Szpitalna opieka pełen profesjonalizm. Polecam i pozdrawiam z: Dziecięcy Szpital Kliniczny im. Józefa Polikarpa Brudzińskiego, ul. Żwirki i Wigury 63A.
Gratulacje. Jest nas coraz więcej.Zapraszam do wątku rozpakowane marcóweczki
 
Urodziłam wczoraj Huberta sn o 11:12. Poród ze znieczuleniem i oxytocyną. Od momentu podania oxy do porodu minęły około 3 godzinki. Chłopczyk 10/10, waga 3150 i 51 cm długości. Szpitalna opieka pełen profesjonalizm. Polecam i pozdrawiam z: Dziecięcy Szpital Kliniczny im. Józefa Polikarpa Brudzińskiego, ul. Żwirki i Wigury 63A.
Gratulacje❤ O prawie wymiarowo taki jak moja: 3160g i 51 cm 😘😘😘
 
reklama
Dziewczyny trochę się nie odzywalam ale zbieram siły po porodzie. Niestety nie mogę odespac i nawet nie chodzi że dziecko w nocy się budzi, bo nawet jak idzie spać w dzień na 2h i ja bym też mogła to mój sen wygląda tak jakbym viagle czuwała... Do tego walczę z karmieniem i nawalem także jest co robić
Świetnie Cię rozumiem.
Bycie matką jest piękne ale równocześnie to chyba najtrudniejsze wyzwanie jakie sobie postawiłam.
Ale staram się doceniać każdy najmniejszy postęp. Podobno najgorszy pierwszy miesiąc, może dwa. Będzie dobrze 😊
Szkoda, że ten wirus jest bo nawet na spacer nie można spokojnie wyjść. Mam nadzieję, że to też wkrótce przejdzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry