reklama

Marcowe mamy 2020

@Kamsi trzymam mocno kciuki, żeby wszystko było dobrze. Musisz teraz o siebie dbać, leżeć dużo i nie stresować się. A moja rada to uważać jak kichasz :) Będzie dobrze, zobaczysz. A co powiedział lekarz? Duży krwiak? Co zalecił?
 
reklama
Moj mąż idzie ze mną na prenatalne. Wtedy tez wejdzie do środka. Póki co chodzi ze mną i czeka na korytarzu. Jakoś nie widzimy potrzeby żeby był w środku. Szczególnie, ze teraz jest tez badanie na fotelu i póki co usg przez pochwę. Ale ja nie chce tez żeby był przy porodzie. Wiec może stad takie opory.
 
Moj mąż idzie ze mną na prenatalne. Wtedy tez wejdzie do środka. Póki co chodzi ze mną i czeka na korytarzu. Jakoś nie widzimy potrzeby żeby był w środku. Szczególnie, ze teraz jest tez badanie na fotelu i póki co usg przez pochwę. Ale ja nie chce tez żeby był przy porodzie. Wiec może stad takie opory.

Czemu nie chcesz, zeby byl z Toba przy porodzie? Maz tez nie chce?

Pytam z ciekawosci bo w pierwszej ciazy na poczatku nie bylam pewna, ale pod koniec juz wiedzialam, ze chce go miec przy sobie. On tez chcial i bardzo mi pomogl w trakcie samego porodu.
 
@Kamsi trzymam mocno kciuki, żeby wszystko było dobrze. Musisz teraz o siebie dbać, leżeć dużo i nie stresować się. A moja rada to uważać jak kichasz :) Będzie dobrze, zobaczysz. A co powiedział lekarz? Duży krwiak? Co zalecił?
Tak tak, leze cały czas. No właśnie z tym kichaniem to słabo, bo sporo kocham, a dziś jak kichnęłam to tak mnie tam w srodku zabolało :/ straszny skurcz... teraz będę próbować powstrzymywać kichanie. A skąd wiesz o tym? Krwiak taki wąski i podłużny. Lekarz tylko mówił, ze leżeć i czekać, wiec tak robie. Wizytę mam 12.08
 
Hej kochane ja dojechałam do Polski:) Jutro dzwonię umawiać wizytę. Nie mogę się doczekać.


Do mam które maja dzieci czy wy też w drugiej ciąży mialsyscie spory brzuszek u mnie już widać i to spoko każdy mówi że brzuszek spory.

f2w3yx8ddfik96xs.png


klz9io4peyu1d27x.png
 
Nie chce bo nie chce żeby oglądał takie rzeczy. Wole żeby moje ciało było dla niego symbolem sexu a nie bólu i krwi. Poza tym będę mieć przy sobie dużo osób które wiedza co robią. Mąż może być do czasu 2 fazy później niech wychodzi. On tez nie chce przy tym być.
Mój poki co nie chce byc przy porodzie.. zobaczymy jak sie to zmieni w trakcie trwania ciazy.
Nic na sile. Najwazniejsze, zeby obie osoby tego chcialy lub nie chcialy. Gorzej, kiedy jedna osoba chce a druga nie :)
W moim przypadku gorszymi od porodu okazaly sie pierwsze dni po, bo czulam sie jakbym miala umrzec. Nie moglam sie schylac i sama wstac z lozka, wiec maz musial mnie podnosic, rozbierac, czekac w lazience kiedy bralam prysznic i potem ubierac. Na szczescie nie siadlo mu to na psychice.

Pamietam z porodowki kiedy polozna powiedziala do meza, zeby popatrzyl na plac boju bo widac juz glowke. Na szczescie sie nie zgodzil, bo mial odgorny zakaz. Dobrze, ze takie rzeczy uzgodnilismy sobie przed porodem.
 
reklama
A mój właśnie chcę być przy tym.. Córka nie jest jego biologiczna także nie przeżywał tego ze mną.. I bardzo chce być przy cesarce od razu powiedział że porozmawia z lekarzem żeby wejść :)


f2w3yx8ddfik96xs.png


klz9io4peyu1d27x.png
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry