reklama

Marcowe mamy 2021

Takie tabletki na ssanie nic nie dają przy tak silnych zgagach, tu musi być strikte lek, który zmniejsza kwasowość żołądka.
Ja Wam powiem, że coraz bardziej czuje zbliżający się termin, poród i zaczynam się lekko stresować jak to będzie. Najbardziej boje się bólu. Ale jestem pozytywnie nastawiona i tak też zamierzam się nastawiać podczas porodu. A jak wyjdzie w trakcie to zobaczymy. Planujecie znieczulenie przy SN? Bo ja nie planuje, nie chce. Ale tak naprawdę jestem ciekawa jak zareaguje i zniosę ból 😜
Dokładnie z takim zgagami to już musi być konkrety lek.
Powiem Ci ze ja przy 1 porod SN też mówiłam nie chce znieczulenia, a potem nie mogłam dać rady, tyle że znieczulenie nie zawsze się uda, bo u mnie było zbyt późno, już za duże rozwarcie.
I rodziłam bez, ciężko było powiem szczerze ale to nie u każdego, każdy poród jak i każda ciąża inny.
 
reklama
Takie tabletki na ssanie nic nie dają przy tak silnych zgagach, tu musi być strikte lek, który zmniejsza kwasowość żołądka.
Ja Wam powiem, że coraz bardziej czuje zbliżający się termin, poród i zaczynam się lekko stresować jak to będzie. Najbardziej boje się bólu. Ale jestem pozytywnie nastawiona i tak też zamierzam się nastawiać podczas porodu. A jak wyjdzie w trakcie to zobaczymy. Planujecie znieczulenie przy SN? Bo ja nie planuje, nie chce. Ale tak naprawdę jestem ciekawa jak zareaguje i zniosę ból 😜
Jeśli mi zaproponują to wezmę. Ostatni poród bez żadnego znieczulenia a potem czyszczenie, abrazja, szycie - wszystko na żywca. Ja podziękuję, postoję!!
 
Również mam zamiar używać tych co mają 99% wody, juz mam je na sobie przetestowane. Water wipes są drogie ale też polecam , z tańszych i też dobrych - fresh (jest mega różnica cenowa) i septona (te już trochę mają zapach)
A gdzie można kupić te z fresh stacjonarnie? Bo widziałam, że można na allegro i fajna cena jest bo 6,50zl za opakowanie 😉
 
Przy dwóch porodach sn nikt mi nie proponował więc teraz też na to nie liczę na znieczulenie ból okropny ale da się wytrzymać 😉😁
I to jest chyba jedna z nielicznych informacji na temat bólu porodowego, które podniosły mnie na duchu 😁 boję się jak to będzie bolało, ale staram się w ogóle o tym nie myśleć, bo i tak mnie to nie minie.

Moja położna na temat znieczulenia powiedziała tak, że nie zostawi mnie samej z decyzją czy je brać, czy męczyć się na żywca. Bęzie widziała po moich reakcjach, czy mam już dosyć i warto znieczulenie podać żebym odpoczęła, czy dam radę bez.
Pytałam ją, czy podanie znieczulenia nie wydłuża porodu, ale powiedziała, że podane w odpowiednim czasie nie wydłuża.
 
Jeśli mi zaproponują to wezmę. Ostatni poród bez żadnego znieczulenia a potem czyszczenie, abrazja, szycie - wszystko na żywca. Ja podziękuję, postoję!!
Nie wiem czemu, ale przeraża mnie to znieczulenie w kręgosłup i chyba temu nie chce mieć. Ale wiadomo, jak będzie mocno boleć i zaproponują to bardzo możliwe, że się zgodzę.
 
reklama
Nie wiem czemu, ale przeraża mnie to znieczulenie w kręgosłup i chyba temu nie chce mieć. Ale wiadomo, jak będzie mocno boleć i zaproponują to bardzo możliwe, że się zgodzę.
Zewnątrzoponowe znieczulenie miałam przy pierwszym porodzie, ale są też inne opcje, co prawda nie tak skuteczne, niektóre dziewczyny mówią, że wcale, ale wiesz, ciężko powiedzieć skoro rodziły z, może jakby rodzily bez byłoby dużo gorzej 😉
Ja ZOPu raczej nie chcę, wolałabym inne opcje choćby gaz rozweselający, no ale przy porodzie 21 godzin jak miałam z pierwszą córką to powitałam ZOP jak zbawienie i nawet się przespałam 😉😉
Więc jeśli będzie średnio, to dam radę, jeśli długo to pewnie ZOP.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry