reklama

Marcowe mamy 2021

reklama
U mnie dostępne są takie herbatki różne na laktacje. Mąż mi coś kupił, ale podobno też są takie tabletki ziołowe rozkręcające laktacje, zapytam lekarza przy wypisie

Też rozkręcam laktacje obecnie, i mam nawał i biorę tabsy bo stany zapalne wchodzą a mała nie chce cyca zassać i teraz ściągam w szpitalu laktatorem ale szalu jeszcze nie ma. Zazdroszczę ze juz jesteście w domu. My nadal się naswietlamy i wizja domu się bardzo oddala. Nie wiem kiedy spalam powiem szczerze.
 
Słuchajcie a takie pytanie mam.. Wszędzie piszą, żeby wziąć do szpitala "ręczniki papierowe do osuszania krocza", żeby było higienicznie i tak dalej. Ale skąd je wziąć? Myślicie że takie grubsze papierowe kuchenne się sprawdzą? Nie widziałam nigdzie w sklepach takich wkładów do suszarek do rąk....
 
Słuchajcie a takie pytanie mam.. Wszędzie piszą, żeby wziąć do szpitala "ręczniki papierowe do osuszania krocza", żeby było higienicznie i tak dalej. Ale skąd je wziąć? Myślicie że takie grubsze papierowe kuchenne się sprawdzą? Nie widziałam nigdzie w sklepach takich wkładów do suszarek do rąk....
Bo to właśnie chodzi o te kuchenne grubsze 😁 Ja takie właśnie mam. Nie chodzi o te ręczniki do suszarek do rąk 😅
 
Też rozkręcam laktacje obecnie, i mam nawał i biorę tabsy bo stany zapalne wchodzą a mała nie chce cyca zassać i teraz ściągam w szpitalu laktatorem ale szalu jeszcze nie ma. Zazdroszczę ze juz jesteście w domu. My nadal się naswietlamy i wizja domu się bardzo oddala. Nie wiem kiedy spalam powiem szczerze.
Jak Ci się objawia ten stan zapalny?
Ja odciągam narazie mało po max 40 ml sesja i tak mnie od wczoraj piersi swedza i sutki bolą że dopiero ulgę chwilowa daje odciągnięcie😬
Miałyście tak? Co too znaczy?
 
Ostatnia edycja:
Jak Ci się objawia ten stan zapalny?
Ja odciągam narazie mało po max 40 ml sesja i tak mnie od wczoraj piersi swedza i sutki bolą że dopiero ulgę chwilowa daje odciągnięcie😬
Miałyście tak? Co too znaczy?
Nawał jest wtedy, kiedy masz nabrzmiałe, opuchnięte piersi. Stany zapalne zaczynają być widoczne zazwyczaj jak już masz mocno twarde miejscami i wręcz masz aż w piersiach gorączkę. W sensie Ty nie masz, a cyc może być zaczerwieniony i ze znacznie wyższą temperaturą. Ja przy początkach stanu zapalnego miałam na piersiach 38.5-39*.
Przy nawale trochę odciągnąć do uczucia ulgi i jest ok, swędzące piersi zwłaszcza jak nabrzmiewają mogą być oznaką nawału właśnie, zwłaszcza, że ciężko nad tym pracujesz ❤ ja się wspomagałam ręcznym odciąganiem pod prysznicem gorącym, rozluźniało mnie to, no i przystawianie, może jak będzie więcej mleczka to synuś w końcu zaciągnie?

Przy stanach zapalnych - choć wiem, że brzmi to idiotycznie - najbardziej pomagały mi mocno schłodzone i rozbite liście kapusty, plus ibuprom. Z tą kapustą to też akcja, bo zawsze się śmiałam pod nosem, że taki idiotyczny sposób, jakieś przesądy czy co, dopóki nie byłam w takim bólu, że stwierdziłam, że nieważne, próbuję wszystkiego i okazało się, że kapusta naprawdę wyciąga ten cholerny stan zapalny, tylko trzeba zmieniać co pi razy oko godzinę, no i wtedy bardzo luźny stanik. Śmierdzi się kapustą kiszoną, mimo, że okład ze świeżej 🤣🤣

W razie chwilowego braku kapusty, mokre pieluchy tetrowe do zamrażarki i też okłady robić. Mniej, ale też pomagają. No i leki przeciwzapalne, po porodzie ibuprom już można. Nawet tabletkę ketonalu można (w szitalach podają).
 
Nawał jest wtedy, kiedy masz nabrzmiałe, opuchnięte piersi. Stany zapalne zaczynają być widoczne zazwyczaj jak już masz mocno twarde miejscami i wręcz masz aż w piersiach gorączkę. W sensie Ty nie masz, a cyc może być zaczerwieniony i ze znacznie wyższą temperaturą. Ja przy początkach stanu zapalnego miałam na piersiach 38.5-39*.
Przy nawale trochę odciągnąć do uczucia ulgi i jest ok, swędzące piersi zwłaszcza jak nabrzmiewają mogą być oznaką nawału właśnie, zwłaszcza, że ciężko nad tym pracujesz ❤ ja się wspomagałam ręcznym odciąganiem pod prysznicem gorącym, rozluźniało mnie to, no i przystawianie, może jak będzie więcej mleczka to synuś w końcu zaciągnie?

Przy stanach zapalnych - choć wiem, że brzmi to idiotycznie - najbardziej pomagały mi mocno schłodzone i rozbite liście kapusty, plus ibuprom. Z tą kapustą to też akcja, bo zawsze się śmiałam pod nosem, że taki idiotyczny sposób, jakieś przesądy czy co, dopóki nie byłam w takim bólu, że stwierdziłam, że nieważne, próbuję wszystkiego i okazało się, że kapusta naprawdę wyciąga ten cholerny stan zapalny, tylko trzeba zmieniać co pi razy oko godzinę, no i wtedy bardzo luźny stanik. Śmierdzi się kapustą kiszoną, mimo, że okład ze świeżej 🤣🤣

W razie chwilowego braku kapusty, mokre pieluchy tetrowe do zamrażarki i też okłady robić. Mniej, ale też pomagają. No i leki przeciwzapalne, po porodzie ibuprom już można. Nawet tabletkę ketonalu można (w szitalach podają).
O rany dzięki😂 mam nadzieję że u mnie właśnie zbliża się nawał może to głupie ale się cieszę 😍
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry