reklama

Marcowe mamy 2021

Jakiś czas temu pisałam, że jestem żywym smoczkiem dla mojej córki...
Wytrzymałam równo miesiąc bez smoka ale potem uległam namowom mamy 🙈
'a jak gdzieś pojedziesz i się rozpłacze?'
'zawsze będziesz tylko piersią uspokojac, nawet jak gdzieś będziecie?' i takie tam...
No i daliśmy i płakałam, że oszukuje własne dziecko, że przecież to ściema, bo ona ciumka a tam nic nie leci 🤷‍♀️...
Ale faktycznie, w sytuacjach takich jak wizyta u lekarza czy zakupy, spacer w wózku - smoczek się przydaje, bo jak się rozpłacze to uspokaja.
Tylko moja właśnie toleruje poza domem, jakby wiedziała, że w domku może zawsze liczyć na cycusia 🤗 w domu za nic nie weźmie smoka.
A Wy jak? Dajecie smoczki czy wcale?
ja dawałam mam wcześniaka więc to obowiązkowe było teraz już rzadko mój ma 15 tc i teraz woli wkładać rączki do buzi i wszystko co pod ręką, pielucha i zabawki 😂😂😂
jakoś się nie przyzwyczaił wbrew niektórym mylnym opiniom😜

edit: oczywiście jak ze wszystkim nie wolno przesadzać nie wciskałam mu na siłe i brałam tylko jak kryzys nigdy tak poprostu😜
 
reklama
Jakiś czas temu pisałam, że jestem żywym smoczkiem dla mojej córki...
Wytrzymałam równo miesiąc bez smoka ale potem uległam namowom mamy 🙈
'a jak gdzieś pojedziesz i się rozpłacze?'
'zawsze będziesz tylko piersią uspokojac, nawet jak gdzieś będziecie?' i takie tam...
No i daliśmy i płakałam, że oszukuje własne dziecko, że przecież to ściema, bo ona ciumka a tam nic nie leci 🤷‍♀️...
Ale faktycznie, w sytuacjach takich jak wizyta u lekarza czy zakupy, spacer w wózku - smoczek się przydaje, bo jak się rozpłacze to uspokaja.
Tylko moja właśnie toleruje poza domem, jakby wiedziała, że w domku może zawsze liczyć na cycusia 🤗 w domu za nic nie weźmie smoka.
A Wy jak? Dajecie smoczki czy wcale?
Ja daje od drugiego miesiaca. Jak płacze to się uspokaja, zasypia ze smoczkiem a potem go wypluwa.
 
Dziewczyny, powiedzcie czy Wy też tak macie czy tylko ja jestem dziwna 😅 jakoś 3 tygodnie od porodu mam fazę na wszystko co miętowe, ale to do takiego stopnia, że jak myje zęby to aż mam ochotę zjeść tą pastę i tą pianę hahahahha 🤣🤣🙈🙈 Wiem, brzmi głupio ale tak mam, mam bzika na miętę, codziennie muszę mieć mentosy ciemne niebieskie, bo jak nie mam chociaż jeden dzień to po prostu wariuje, muszę mieć coś miętowego w buzi... Codziennie muszą być w domu lody Miętowe z kawałkami czekolady z Zielonej Budki te 1-1,5 litrowe i potrafiłabym zjeść je kilogramami ( zawsze lody mietowe były moimi ulubiony i ogólnie zawsze uwielbiałam mietowe rzeczy 😁), natomiast innych lodów nie potrafiłabym tyle zjeść, tylko te mietowe. To tyle ze smaków 😅
Ale mam jeszcze starsznie wyczulony węch na ładne zapachy i potrafię wąchać jak ćpunka świeżo wyprane ubrania, które pachną moim ulubionym niebieskim płynem do płukania z Lenor/Softlan. Normalnie potrafię stać i wąchać 5 minut jakbym się narkotyzował hahaha 🙈🤣 Odświeżacz do powietrza w łazience tak samo jak psiknie to wącham i normalnie mmm...

Nigdy tak nie miałam, dopiero po porodzie tak się stało 😳
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry