reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Marcowe mamy 2021

Ja tez unikam noszenia jak mogę bo boli mnie kręgosłup. Wybieram sie do fizjo uroginekologicznego jak Sójka za morze, a plecy codziennie mnie nie powiem ze bolą bo one juz za przeproszeniem w odcinku krzyżowym jebią. Tak więc gdzie mogę tam malutką kładę i z nią się kładę albo z nią się bawię. Cieszę się że coraz dłużej w łóżeczku sama sobą się zajmię, bo mogę szybko coś zrobic albo nawet kawę wypić.
Miałaś wcześniej problemy z kręgosłupem? Bo mnie nie boli ale 20 lat już nie mam a pozatym ważę 52 kilo😅
Do nas czasem przyjeżdżają ciotki małego i się ostro brały za noszenie go ale grzecznie powiedziałam, że jak dziecko leży spokojnie w koszu to go nie wyciągać i się już nauczyły😅zamawiają go w koszu😉
O ja też już raz byłam nawet zapisana do fizjoterapeuty uroginekologicznego z blizną po cc ale mój był akurat w pracy i musiałam odwołać 🙈
 
reklama
O matko kamień z serca... a już myślałam ,że tylko moja taka maruda....niby się cieszy a za chwilę....eee....eee....eee i matka gdyby umiała to by na głowie stała a i tak pewnie byłoby eeee....


Też unikam noszenia jak ognia bo jestem z nią sama i już chyba bym w ogóle oszalała..też przenoszę z kanapy na matę...z maty na inne miejsce na kanapie...i super byłoby gdyby bujaczek jeszcze polubiła ale on ją parzy...a raczej dwa
Ostatecznie pozostaje jeszcze wózek i eksmisja z domu😂😂😂😉
Tylko te pogody teraz to jakaś porażka😐
 
O tak atrakcje muszą być i co jakiś czas trzeba je zmieniać 😅 z tym ze ja przenoszę z łóżeczka do kosza mojżesza, potem mata jak biore na ręce to siedzę i kładę go sobie na kolana albo razem się kładziemy na kanapę pokazuje mu zabawki itp, unikam noszenia bo gdzie tu jeszcze dobre pół roku 🙈
Też staram się nie brać na ręce za często ale nie da się czasami bo są jęki jęki i jęki heh
 
Ja tez unikam noszenia jak mogę bo boli mnie kręgosłup. Wybieram sie do fizjo uroginekologicznego jak Sójka za morze, a plecy codziennie mnie nie powiem ze bolą bo one juz za przeproszeniem w odcinku krzyżowym jebią. Tak więc gdzie mogę tam malutką kładę i z nią się kładę albo z nią się bawię. Cieszę się że coraz dłużej w łóżeczku sama sobą się zajmię, bo mogę szybko coś zrobic albo nawet kawę wypić.
Mnie też boli kręgosłup od noszenia małej, ja ją lubię nosić, ale chyba czas zaprzestać. U mnie 3 piętro bez windy, a z garażu to jak 5 😔 Już jestem przerażona zimą jak będzie ją trzeba wnosić w kurtce lub kombinezonie 😪 wtedy to chyba wogóle zaszyjemy się w naszej wieży i poczekamy na samodzielne chodzenie do wiosny ☹
 
Miałaś wcześniej problemy z kręgosłupem? Bo mnie nie boli ale 20 lat już nie mam a pozatym ważę 52 kilo😅
Do nas czasem przyjeżdżają ciotki małego i się ostro brały za noszenie go ale grzecznie powiedziałam, że jak dziecko leży spokojnie w koszu to go nie wyciągać i się już nauczyły😅zamawiają go w koszu😉
O ja też już raz byłam nawet zapisana do fizjoterapeuty uroginekologicznego z blizną po cc ale mój był akurat w pracy i musiałam odwołać 🙈
Tak, wieku 21 lat mialam stwierdzony kregozmyk, rok temu w wypadku miałam skrecony odcinek szyjny, a teraz po porodzie to jest porażka z kręgosłupem i robię co mogę by sobie ulzyc, a waze 64kg przy 164cm wzrostu.
 
Tak było z tymi dąsami do wczoraj. Wczoraj jeszcze 37 ,0 stopni miała. Dziś wszystko ustąpiło,. Dziecina zadowolona, uśmiechnięta. Policzę za ile dni, tygodni jej ząbki wyjdą, nie wiem czy taki stan z ząbkami łączyć. Cieszę się, że już przeszło. A jak u Ciebie?
Kurde, u mnie też faktycznie w tych dniach jak tak te pięści gryzła to miała 37,0 st, ale to w sumie nie jest zła temperatura, bo ona na ogół ma 36,7—36,8, a są upały i też to ciało jest ciepłe więc dlatego też te 37 to w sumie mnie nie ruszyło. Ale dzisiaj i nas tak samo już dużo lepiej, zadowolona, uśmiechnięta, nawet się ją dało dzisiaj rozśmieszyć w głos kilka razy 🤗 troszeczkę tylko gaworzyła ale już duuuuzo lepiej niż ostatnie dwa dni, gdzie nawet uśmiechu nie było. Także może faktycznie coś na rzeczy było. No zobaczymy, ja też będę liczyła 😉
 
Kurde, u mnie też faktycznie w tych dniach jak tak te pięści gryzła to miała 37,0 st, ale to w sumie nie jest zła temperatura, bo ona na ogół ma 36,7—36,8, a są upały i też to ciało jest ciepłe więc dlatego też te 37 to w sumie mnie nie ruszyło. Ale dzisiaj i nas tak samo już dużo lepiej, zadowolona, uśmiechnięta, nawet się ją dało dzisiaj rozśmieszyć w głos kilka razy 🤗 troszeczkę tylko gaworzyła ale już duuuuzo lepiej niż ostatnie dwa dni, gdzie nawet uśmiechu nie było. Także może faktycznie coś na rzeczy było. No zobaczymy, ja też będę liczyła 😉
U nas dziś było łapanie stopek rączkami i o dziwo miała drzemkę 2h. Ale nie zapeszam bo jeszcze się wszystko może odmienić 😂
 
Czy wasze maluchy też są takie jękliwe😳moja jest cudownym dzieckiem nie płacze ale za to jęczy 😂 poleży chwile i już są stęki jęki jakby zmęczona była i znudzona. Zapewniam atrakcje zmieniam zabawki a ta dalej swoje 😜kiedy będzie koniec noszenia na rękach heh
A no to jak to dziecko, szybko się nudzi 😜 Niestety ciągle trzeba z takim malcem coś robić, raz to, raz tamto i tak w kółko, bo pobawi się troszkę jedna zabawka i zaczyna jęczeć. Dziś mała jak się obudziła po drzemce to ja oczywiście nakarmiłam i poprzytulalam i wstałam a ja zostawiłam na łóżku, bo ja w tym samym pokoju pakowałam nas na weekend bo jedziemy do moich rodziców i przed pół godziny gdy ja się pakowała non stop do niej gadałam i opowiadałam co jej zabieram i ile, co już spakowałam a co nymusze jeszcze spakować i jadaczka mi się nie zamykała, a mała ciągle na mnie patrzyła i słuchała ( ona uwieeelbia jak się do niej mówi), kilka razy się uśmiała i zapiszczała, ale oczywiście z przerwami na jęczenie 😅 Ale wtedy zmieniam tonacje i mówię o czymś innym i znów cisza a potem znów jęczenie.😅 Generalnie może tak długo wyleżeć ale jak tylko widzi co robię i jak mówię do niej. Oczywiście w tym czasie też czasem bawi się jakimiś grzechotkami czy piłeczka Oball lub kostką.
 
reklama
A no to jak to dziecko, szybko się nudzi 😜 Niestety ciągle trzeba z takim malcem coś robić, raz to, raz tamto i tak w kółko, bo pobawi się troszkę jedna zabawka i zaczyna jęczeć. Dziś mała jak się obudziła po drzemce to ja oczywiście nakarmiłam i poprzytulalam i wstałam a ja zostawiłam na łóżku, bo ja w tym samym pokoju pakowałam nas na weekend bo jedziemy do moich rodziców i przed pół godziny gdy ja się pakowała non stop do niej gadałam i opowiadałam co jej zabieram i ile, co już spakowałam a co nymusze jeszcze spakować i jadaczka mi się nie zamykała, a mała ciągle na mnie patrzyła i słuchała ( ona uwieeelbia jak się do niej mówi), kilka razy się uśmiała i zapiszczała, ale oczywiście z przerwami na jęczenie 😅 Ale wtedy zmieniam tonacje i mówię o czymś innym i znów cisza a potem znów jęczenie.😅 Generalnie może tak długo wyleżeć ale jak tylko widzi co robię i jak mówię do niej. Oczywiście w tym czasie też czasem bawi się jakimiś grzechotkami czy piłeczka Oball lub kostką.
Oooo u nas dokładnie to samo musi widzieć co robię, wtedy cierpliwość wzrasta 😃 mogę nawet jeść obiad😉
 
Ostatnia edycja:
Do góry