reklama

Marcowe mamy 2021

No selera w takiej ilości to chyba nie jadła bo czytam zawsze etykiety żeby nie było masła itp...
A dyni jak była młodsza nie chciała jeść jako warzywo jednoskładnikowe , wzięła łyżeczkę i więcej nie chciała ale wtedy nic jej nie było:oops:
Kupię kiedyś też ten słoiczek znowu i podam to zobaczę czy to ten seler...no chyba , że łosoś bo to był jej pierwszy raz z łososiem....
Tylko ,że jadła go czwartek-piątek a w piątek nic nie miała na skórze...Zgłupieję chyba🤣
Hehe to tak jak ja się pożaliłam kiedyś na nią , że nie obraca się z brzucha na plecy to zaczęła na drugi dzień🤣
No najwidoczniej trzeba ich obgadywać i biorą sobie do serca....:)
Fajnie , że u Was poprawa...może czasu trzeba aby się to wygoiło ładnie..:)
Dokładnie zgłupiec można, hmmm a ten łosoś diabli wiedzą czym to nafaszerowane chociaż tutaj niby wszystko kontrolują ale ja to im nie za bardzo wierze😉 tak poprawiło się żeby za parę dni znowu mogło się pogorszyć 😉
 
reklama
No ja mam problem z serami (poza pleśniowymi). To w sumie moja podstawa żywienia obok strączków, bo jem bardzo mało mięsa. Ale i tak gorszy byłby dla mnie brak kawy z mlekiem. Żadne napoje owsiane, migdałowe, kokosowe czy sojowe nie są w stanie zastąpić mi mleka w kawie. Chętnie ich użyję do zrobienia naleśników, ugotowania płatków owsianych czy zrobienia puddingu chia, ale kawa musi być z mlekiem. Nie wiem, czy byłabym w stanie się poświęcić aż tak bardzo 🙈🙈
Z kolei jogurty kokosowe uwielbiam. Są dużo smaczniejsze niż zwykłe
A to jeżeli chodzi o kawę to mam zupełnie na odwrót bo ja lubię tylko czarną bez cukru i innej nie przełknę 😂
 
Jeszcze nie. Byliśmy z dziećmi w parku gigantów i miniatur na Kaszubach i zostało mi jeszcze prawie 1300 do wykorzystania. Miałam jechać do hotelu do koleżanki, żeby to wykorzystać, ale mnie "olewa" więc chyba będę szukać czegoś na 2-3 dni na Kaszubach żeby po prostu uciec z domu
😱mam ponad 4h jazdy odpada może za kilka lat😂
a tak na serio jak się realizuje taki bon?
 
No planton to były pierwsze z jogurtów kokosowych akurat jak się pojawiły to wtedy byłam na tej diecie:)
No ja nie jestem za bardzo za mięsem i w produktach wege nie szukam też ich smaku dlatego wolę zdecydowanie jakieś kotlety warzywne o smaku "warzyw" niż kotlety warzywne o smaku "mięsa" takich to ja najnormalniej nie lubię :)
A ten Vivera to o smaku mięsa czy warzyw?I gdzie można takie znaleźć?
😂😂😂 nie ma kotletów warzywnych o smaku mięsa?
te produktu są z białka roślinnego pozyskiwanego ze zbóż.
ja zamawiam we frisco z dostawą do domu ale wiem że są w Carrefour, Auchan
 
reklama
Dziewczyny, czy wykorzystałyście już bon turystyczny naszych dzieci?
Ja jeszcze nie.
Nie wiem za bardzo jak to zrobić, na weekend do spa bym się wybrała ☺
Syn był na obozie to wykorzystał, a Melania nie. Pewnie nam to przepadnie.
Jak u Was?
Tak, Nelcia zabrała nas do Zakopanego na początku września, nocleg zapłaciliśmy 😁
No planton to były pierwsze z jogurtów kokosowych akurat jak się pojawiły to wtedy byłam na tej diecie:)
No ja nie jestem za bardzo za mięsem i w produktach wege nie szukam też ich smaku dlatego wolę zdecydowanie jakieś kotlety warzywne o smaku "warzyw" niż kotlety warzywne o smaku "mięsa" takich to ja najnormalniej nie lubię :)
A ten Vivera to o smaku mięsa czy warzyw?I gdzie można takie znaleźć?

No my też jeszcze nie wykorzystaliśmy....mam plan wykorzystać w ostatniej chwili chociaż nie wiem czy to też dobry pomysł bo pewnie ferie będą i z dostępnością średnio ale chciałam żeby była ciut większa i bardziej kumata...może uda się wtedy "gdzieś" dojechać dalej:)
Wiem, że trzeba się zalogować na konto w zusie i tam jest "bon turystyczny" i się generuje kod który później się przedstawia w hotelu....warto sprawdzić czy taki hotel respektuje takie bony:)Chyba przy rezerwacji trzeba już podać ale tego nie jestem pewna:)
Dokładnie tak jak piszesz, trzeba się zalogować na konto ZUS, wejść w "bon turystyczny" i wygenerować kod. I jak planuje się wakacje to zadzwonić do hotelu, który się wybrało czy realizują non turystyczny jak tak to już dalej Ci powiedz co i jak. Żadna filozofia 😁
Kurcze a my tak wczoraj dyskutowałyśmy o tej alergii itd...a moja dzisiaj rano zesypana....na plecach taka "kaszka" na dekolcie i rączkach plamy czerwone...fuck...i pytanie od czego?🤔
Wczoraj z nowych rzeczy dostała mus jabłko-gruszka-dynia więc może od dyni bo dawno jej nie było u nas w menu?
A i jeszcze jadła przez dwa dni słoiczek jarzynki z łososiem a tam selera 20% więc może seler?
Nie przypuszczałam ,że rozszerzanie diety jest tak skomplikowane:oops:
Skoro łosoś był pierwszy raz to może też być przez to, bo ryby są jedne z najbardziej alergizujących, zaraz obok orzechów, pszenicy, nabiału.
Nooo, też się nie spodziewałam, że RD będzie takie skomplikowane..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry