Może uda Wam się spotkać. Polecam takie spotkanie.
To, że udaje mi się widywać Martynę i Nastkę jest dla mnie bardzo cenne.
Jak tu tak długo sobie piszemy to już nawet trudno udawać kogoś innego, Mary jest taka na żywo jak na Forum

Nie miałam jakiegoś zaskoczenia, że to ktoś inny przy pierwszym spotkaniu.
Mój 18 letni prawie syn, w czasie ubiegłorocznego e-nauczania zaczął gadać przez neta i messengera z koleżanką ze szkoły, chyba się w sobie przez ten czas zadużyli, mimo, że nie widywali się na żywo. Od czerwca są parą w realu. I okazało się, że dziewczyna jest śliczna, co go zaskoczyło też
Mieli czas na poznanie swoich przekonań i wartości podczas tych rozmów, wizerunek nie przesłonił im osobowości.
Także znajomości wirtualne też mają pewną wartość (tak uważam)
...ale nadal marzy mi się spotkanie wymyślone przez Czajo...