reklama

Marcowe mamy 2021

reklama
Ja nie mam żadnych niepokojących objawów, ale im bliżej wizyty tym bardziej się martwię, że coś jest nie tak.
Niby wszystko jest po mojej stronie (wyniki, wiek, wcześniejszy brak komplikacji), ale strach i tak się pojawia.
Ja Ciebie rozumiem. U mnie w ostatniej straconej ciazy tez nic nie wskazywalo 🙄. Ja nie straszę ale mimo wszystko ibawa jakas jest. Nic nam nie pozostaje jak sue cieszyć i miec nadzieje ze wszystko jest dobrze 😊 ale sluchajcie ostatnia prosta. W 2 trymestrze juz statystycznie poronienia sa w duzo mniejszym stopniu takze aby przetrwac ten pierwsze 3 miesiace... 💪✊✊😜
 
Ja Ciebie rozumiem. U mnie w ostatniej straconej ciazy tez nic nie wskazywalo 🙄. Ja nie straszę ale mimo wszystko ibawa jakas jest. Nic nam nie pozostaje jak sue cieszyć i miec nadzieje ze wszystko jest dobrze 😊 ale sluchajcie ostatnia prosta. W 2 trymestrze juz statystycznie poronienia sa w duzo mniejszym stopniu takze aby przetrwac ten pierwsze 3 miesiace... 💪✊✊😜
Ja kolejna wizytę mam za 2 .5tyg ... niby wszystko jest jak zwykle , ale zawsze jakaś obawa pozostaje 🤭 najchętniej już bym poszła do lekarza , ale skoro wszystko jest ok to będę cierpliwie czekała
 
Właśnie jak to jest, bo wszędzie czytam że cały pierwszy trymestr to podwyższone ryzyko, a jak rozmawiałam z lekarzem to mówił o 10 tygodniach. Wiecie skąd mógł mieć takie informacje?
Nie mam pojęcia , ale z tego co wiem po
Sobie od koleżanek , to
Najczęściej do poronień dochodziło w 6-8 tc
ale najbezpieczniej jest skończyć 12 tc i ryzyko maleje
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry