Ja mogę się pochwalić, że moja córcia już po chrzcie, jest teraz pełnoprawnym aniolkiem

Cała mszę była na rękach przodem do ołtarza, większość czasu oglądała witraże, trochę kimala a w sumie to jęknęła dwa razy.
Maluch ma już 6kg ale czego się nie robi dla fajnego bicka

A na przyjęciu prawie spać nie chciała, były tylko krótkie drzemki, oglądała sale, dekoracje i oczywiście mnóstwo twarzy, które widziała po raz pierwszy

Wszysyc mówili, że pogodna i spokojna jak aniołek. Udało się

Natulia będzie dobrze!