Niedługo mama
Fanka BB :)
Ja właśnie też zobaczę jak to będzie wyglądać, oczywiście nic na siłę. Samym mlekiem karmić to dla mnie tez wygodnieJa też tak myślałam, żeby może dać jej skosztować tylko łyżeczkę po 4 Msc, ale zobaczymy jeszcze![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja właśnie też zobaczę jak to będzie wyglądać, oczywiście nic na siłę. Samym mlekiem karmić to dla mnie tez wygodnieJa też tak myślałam, żeby może dać jej skosztować tylko łyżeczkę po 4 Msc, ale zobaczymy jeszcze![]()
A ten mój mały leń jak mu nie włożę do rączki zabawki to sam nie weźmieTo ja mam dwie książeczki z obrazkami czarno białymi. Mamy też zawieszkę do Fotelika i zawieszke/karuzele do wózka obie sensoryczne. Mate do ćwiczeń też mamy, bo u tak ćwiczymy na zlecenie fizjo. No i tą piłeczkę też mamy, nie wiedziałam jak się nazywa, więc napisałam, że piłeczka z dziurami do trzymania ale teraz sprawdziłam i poprawnie nazywa się piłeczka Oball, jest super, mała zainteresowana i bardzo chętnie ją chwyta![]()
No właśnie staramy się stopować te jej zapędy bo wiemy że za wcześnie to. Muszę się zapytać fizjo co z tym fantem, że próbuje siadać za wszelką cenę.Najwcześniej wydaje mi się, że 6 miesiąc może siedzieć, ale generalnie może to być 7-8 miesiąc.
Tzn nie jest to nienormalne hahpróbować może i rwać się, ale jednak siadać nie można takiego małego dziecka. Zapytaj fizjo na kolejnych ćwiczeniach, ona Ci powie doskonale co i jak
![]()
U nas to samo, w foteliku się podnosi, jak leży na plecach też. Dzisiaj lekarz powiedział, że lada moment będzie potrafiła siedzieć, bo stabilnie trzyma główkę. Ja wolę jej nie pospieszać, nie sadzam jej itp.; nie zrobię jednak nic z tym, że sama zadziera tę główkę. Z tak zadartą potrafi gaworzyć albo coś wkładać do buzi.A czy to normalne ze sie juz rwie do siadania? Od 2 tygodni mi za wszelka cenę próbuje usiąść.
Najbardziej podoba jej się jak zarzucam jej na chwilkę na twarz i bawimy się w akuku, lubi powiew powietrza jak tak jej 'wachluje', sama zakrywa sobie buzke, jak gdzieś się podwinie pod ciałko to ciągnie z całej siły, oczywiście rogi pieluchy wkłada do ust i memła, gaworzy, gdy jest zmęczona to wtula się w nią policzkiem i takie tamI w jaki sposób bawicie się tą pieluszką?![]()
U nas najlepsza zabawa to wygłupy, ja do niej gadam rożną tonacją, jakieś dźwięki wydaje a ona zaraz po mnie piszczy gada i co innelubi jak ją całuję po stopkach, brzuszku, szyi, policzkach i ustach, taka mała caluśna mysia
![]()
Tak.Ehh współczuję ale to w Szwajcarii? Straszne są teraz te żywioły .... boje się za każdym razem jak zapowiadają burze![]()
Po takich przeżyciach to inaczej się wszystko postrzegaU nas to samo, w foteliku się podnosi, jak leży na plecach też. Dzisiaj lekarz powiedział, że lada moment będzie potrafiła siedzieć, bo stabilnie trzyma główkę. Ja wolę jej nie pospieszać, nie sadzam jej itp.; nie zrobię jednak nic z tym, że sama zadziera tę główkę. Z tak zadartą potrafi gaworzyć albo coś wkładać do buzi.
Najbardziej podoba jej się jak zarzucam jej na chwilkę na twarz i bawimy się w akuku, lubi powiew powietrza jak tak jej 'wachluje', sama zakrywa sobie buzke, jak gdzieś się podwinie pod ciałko to ciągnie z całej siły, oczywiście rogi pieluchy wkłada do ust i memła, gaworzy, gdy jest zmęczona to wtula się w nią policzkiem i takie tam
A i jeszcze buzia cała otwarta z radości, gdy robimy samolot
Tak.
Do tej pory widziałam takie rzeczy tylko w tv; szkody są potężne, dachy, okna do wymiany, setki aut nadają się tylko na złom. Kule były jak piłki od tenisa, spadały z wielką siła... Całe szczęście nikt nie zginął.
Dzień wcześniej wybrałam się na spacer z małą i zaczęło kropić - kto by się przjemowal, ciepły letni deszczyk. Założyłam folie na wózek i poszłam dalej. Wróciłam CAŁA mokra, złapała mnie mega ulewaa na drugi dzień z deszczyku zrobił się jakis kataklizm
Teraz też będę inaczej postrzegać chmury, które zwiastuja burze![]()
A no pewnie, mi to tam na rękę, lepiej dla dziecka też czym dłużej na samym mleku ( do 6 Msc)Ja właśnie też zobaczę jak to będzie wyglądać, oczywiście nic na siłę. Samym mlekiem karmić to dla mnie tez wygodnie![]()
No mojej wystarczy że przyłożę zabawkę do brzuszka i sama wyciąga łapki i chwyta w obie rączkiA ten mój mały leń jak mu nie włożę do rączki zabawki to sam nie weźmie. Ostatnio pielucha też mu się spodobała chwyta ja i wkłada do buzi
a tak to u nas mata, zawieszka do kosza, karuzela grzechotki i gryzaki w sumie nie mamy dużo i kusi mnie ta piłeczka
książeczki czarno białe też mam ale on zdecydowanie woli oglądać ściany
![]()
Polecam ta piłkę Oball, moja ja bardzo chętnie chwyta i próbuje włożyć do buzi, no ale jej się nie udaje, nie dziwotaNo zabawki dla takiej dzidzi to chyba standard...grzechotki, mata z pałąkami, książeczki sensoryczne, gryzaki...ta piłeczka oballi czy jakoś tak też mnie kusi ale obawiam się jednego , że będzie afera jak nie uda się wsadzić do paszczyA dzieciaki różnie siadają ale myślę że ok 6 miesiąca bardziej sprytne już będą siedzieć
Moja też się tak rwie do siadania....w zeszłym tyg to co chwilę a teraz tak jakby odpuściła trochę
Fizjo mi mówiła ,że jak w tym momencie chwyta nóżki to nie jest nic złego....Ale dopytaj bo zawsze warto sprawdzić jeszcze u innego źródła
![]()
A to jak ja mojej tak robię akuku pieluszką to raz się uśmiechnie a raz powaga bo nie wie o co chodzi hahaU nas to samo, w foteliku się podnosi, jak leży na plecach też. Dzisiaj lekarz powiedział, że lada moment będzie potrafiła siedzieć, bo stabilnie trzyma główkę. Ja wolę jej nie pospieszać, nie sadzam jej itp.; nie zrobię jednak nic z tym, że sama zadziera tę główkę. Z tak zadartą potrafi gaworzyć albo coś wkładać do buzi.
Najbardziej podoba jej się jak zarzucam jej na chwilkę na twarz i bawimy się w akuku, lubi powiew powietrza jak tak jej 'wachluje', sama zakrywa sobie buzke, jak gdzieś się podwinie pod ciałko to ciągnie z całej siły, oczywiście rogi pieluchy wkłada do ust i memła, gaworzy, gdy jest zmęczona to wtula się w nią policzkiem i takie tam
A i jeszcze buzia cała otwarta z radości, gdy robimy samolot
Tak.
Do tej pory widziałam takie rzeczy tylko w tv; szkody są potężne, dachy, okna do wymiany, setki aut nadają się tylko na złom. Kule były jak piłki od tenisa, spadały z wielką siła... Całe szczęście nikt nie zginął.
Dzień wcześniej wybrałam się na spacer z małą i zaczęło kropić - kto by się przjemowal, ciepły letni deszczyk. Założyłam folie na wózek i poszłam dalej. Wróciłam CAŁA mokra, złapała mnie mega ulewaa na drugi dzień z deszczyku zrobił się jakis kataklizm
Teraz też będę inaczej postrzegać chmury, które zwiastuja burze![]()