Hej, hej dziewczyny

W sumie wszystko jest ok na razie. Szykuję się na urlop i remont łazienki i nie ogarniam. Czytam Was, ale co się biorę do pisania, to coś mnie odciągnie i potem tracę wątek.
Na razie biorę sobie dupka i się nie denerwuję. Wczoraj miałam mieć lekarza na NFZ, ale mi odwołali, bo lekarz chory. W sumie i tak chyba byłoby za szybko, bo na izbie przyjęć powiedzieli, że optymalnie zgłosić się do kontroli za 7-14 dni a byłoby 5 z hakiem.
Umówiłam się prywatnie na poniedziałek i... też mi odwołali tę wizytę..


Dostałam sms "wizyta została odwołana, przepraszamy za niedogodności".
No i naszukałam się, żeby znaleźć coś sensownego i idę we wtorek wieczorem prywatnie. Więc to będzie moja chwila prawdy. Nastawiam się, że może być różnie, objawy mam - senność, problem z jedzeniem, mdłości, obrzydzenie, piersi bolą o wiele bardziej niż w pierwszej ciąży. Ale nie wiem czy to nie jest efekt duphastonu.