O widzicie.. Ja prawie 4 lata starań i nabralam przez ten czas tyle pokory i spokoju, że aż się sama sobie dziwię, jedyne co to w sobote badania TSH i tyle. Na resztę nie mam wpływu, wiec cierpliwie (póki co ;P) czekam na usg.Mam to samo, czekałam na dwie kreski 6 lat…
I oprócz spania i pobolewanie w podbrzuszu nie mam innych objawow wiec tez bym się ciagle badała ale nie będę tego robić bo zwariuje i nie pomogę tym ani sobie ani fasolce wiec trzymam za nas kciuki żebyśmy były spokojne![]()