Avy
Fanka BB :)
Po 22-dniowym cyklu witam się z Wami w 1dc... Czuję, że mój organizm żyje swoim życiem i nie chce współpracować.
@pluto_nova wpisz mi @
@pluto_nova wpisz mi @
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Widać bardzo dobrze kreseczkiSkoro obiecałam, to wrzucam (ten dolny), ale wyglada identycznie jak ten z poranka, wypiłam dwie szklanki przed, no i ta beta pewnie niska jest jeszcze![]()
Rozumiem w stu procentach Twoje sprzeczne emocje. Uważam, ze adopcja komórki to bardzo trudna i poważna decyzja. Może dobrze by Ci zrobiło porozmawianie z dziewczynami w i po ciążach z AK?Kochana, ja nie zdążyłam, już jakiś czas temu pisałam, że dostałam okresu po bardzo krótkim cyklu
Nie ma już chyba dla mnie nadziei.
Śmieszna jestem z tą swoją nadzieją co miesiąc.
Jak się wyjaśni co z wizą, to lecimy do Polski, ale pewnie i na ivf za późno.
Mąż koniecznie chce spróbować z komórką dawcy, a mną targają sprzeczne uczucia.
W wieku 44 lat chciałabym po prostu cieszyć się życiem, a tu jedna wielka niewiadoma. Nawet nie wiem gdzie będę mieszkać za 2 miesiące![]()
Nie mam pojęcia, ale to bardzo ciekawe pytanie, warto zapytać o to ginekologa.Dziewczyny zastanawiałam się właśnie (nie wiem skąd mi się to wzięło, ale muszę się tym z Wami podzielić) czy pora dnia kiedy dostajemy okres jest zależna od pory dnia kiedy była owulacja? Np. jeśli dostaję okresu wieczorem to znaczy, że pęcherzyk pękł też wieczorem?
![]()
U mnie biel bieli bieluśka, więc czekam na okres.
też kiedyś nad tym myślałamDziewczyny zastanawiałam się właśnie (nie wiem skąd mi się to wzięło, ale muszę się tym z Wami podzielić) czy pora dnia kiedy dostajemy okres jest zależna od pory dnia kiedy była owulacja? Np. jeśli dostaję okresu wieczorem to znaczy, że pęcherzyk pękł też wieczorem?
![]()
Nic mi tak nie pomogło na wypadające włosy jak kuracja karabione w tabletkach, a próbowałam wielu rzeczy…. Jak już widzę, że zaczyna się gorszy czas to znowu kuracjaMam pytanie z innej mańki, a nuż ktoś wie?
Lecą mi włosy. Ale naprawdę strasznie. Są wszedzie, przeczesanie włosów dłonią kończy się wyciągnięciem garści włosów. Po nocy z poduszki zgarniam dwie garście. To już jest po prostu przerazajace...
Zawsze miałam mega gęste włosy, zawsze byłam koszmarem fryzjerów, zawsze było "Jezu ile pani tu tego ma", zwykle podcięcie końcówek a pół podłogi w moich klakach (niestety głowa to nie jedyne takie miejsce na moim ciele... Taka uroda). Teraz zaczynam zauważać spore prześwity.... Do tego ewidentnie dużo wolniej rosną.
Do celu: czy możecie mi polecić jakieś szampony, odżywki, wcierki, maski czy cokolwiek, co byłoby w stanie mi zatrzymać to szaleństwo?