• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcowe prawilne kreski 🌷☀️

reklama
W ogóle wczoraj byłam u endokrynolog, która mnie wysłała na pogłębioną diagnostykę tarczycy, krzywą cukrową i insulinową. Później były 3 miesiące czekania na wizytę kontrolną do niej, więc w międzyczasie skonsultowałam się z endokrynologiem online. Po wynikach stwierdził, że mam IO i Hashimoto, wprowadził metforminę, pozlecał badania hormonów (których ta wcześniejsza nie zleciła pomimo informacji o roku starań). No i wczoraj na wizycie endokrynolog się zaśmiała i powiedziała, że nie mam żadnej insulinooporności. Wyniki okej, choć estradiol mógłby być wyższy, ale nie ma na to leków. Na Hashimoto tak właściwie nie ma specjalnej diety, ale mam trzymać taką z niskim IG. Meta do końca opakowania i uwaga: pani doktor zauważyła, że najbardziej w zachodzeniu w ciążę pomaga luz psychiczny, także mamy złote lekarstwo... 🙃

Opowiedziałam mężowi, a on stwierdził, że w takim razie od dziś idziemy w zielone. 🚬🤣
kurcze, ja to bym bardzo chciała, żeby mi ktoś wyjaśnił tak pod kątem medycznym, jak ten luz pomaga na starania 😅 że macica się nie stresuje, jest mniej spięta i przez to łatwiej o zagnieżdżenie czy co? 😁
 

Załączniki

  • IMG_4911.jpeg
    IMG_4911.jpeg
    48 KB · Wyświetleń: 119
Ja może nie powinnam się wypowiadać, bo u mnie rzecz przebiegła inaczej niż standardowo, ale ja na następny dzień lub dwa dni po transferze (już nie wiem dokładnie) poczułam silne ukłucie dokładnie w miejscu przetransferowania zarodka (widzisz na bieżąco na usg gdzie dokładnie jest cewnik). Poza tym nic.
Teraz mi się przypomniałam ze też miałam silny ból brzucha ( pisałam Wam nawet o tym ) było to jakos po owu.
Musiałam się zwinąć w kulkę i zasnęłam tak
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry