• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcowe prawilne kreski 🌷☀️

reklama
Wiecie co, jeszcze pół roku temu postrzegałam in vitro jako porażkę.... teraz jako szanse czas potrafi namieszać w mózgu...
Zawsze się upierałam jak rodzic to naturalnie, jak zachodzić to do skutku. A teraz, wypatruje wygodniejszej opcji ... niezła przepaść, między tym jak kiedyś myślałam, chyba dorosłam....
Do wszystkiego trzeba
 
Abstachuje ,że z katolickiej rodziny i jak faktycznie dojdzie do in vitro u nas to pewnie dużo osób wzgardzi tym.. ale szczerze mam to w dupie bo nasze szczęście i komfort mózgu się liczy , więc nawet się tym nie przejmuje....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry