reklama

Marcowe prawilne kreski 🌷☀️

to ja nigdy właśnie nie miałam zadnych firmowych ubrań. I zawsze miałam gorszy telefon niż inni. Ale nie mam przez to jakiejś traumy jak coś :D
Mi mam kupowała ciuchy na targu w mieście i przymierzałam spodnie na kawałku kartonu świecąc dupą przy -5.
ja tak samo! W Warszawie pamiętam Mama mnie zabierała turbo rano co jakiś czas w sobotę na stadion po ciuchy i też mierzyłam za kartonami 😅
 
reklama
Ejj, serio mam takie w szafie u mamy. Chyba musze je wyciągnąć i wstawić na vinted
ja też mam takie w domu rodzinnym!

W ogóle ja ostatnio mam taką nostalgię, bo... mam w aucie odtwarzacz CD :D i po wielu wielu wielu latach zaczęłam kupować płyty. I kurde żal mi dupe ściska, że w domu rodzinnym mam całą kolekcję wspaniałych płyt i pewnie jeszcze przez dobry rok nie będę miała do nich dostępu
 
ja też mam takie w domu rodzinnym!

W ogóle ja ostatnio mam taką nostalgię, bo... mam w aucie odtwarzacz CD :D i po wielu wielu wielu latach zaczęłam kupować płyty. I kurde żal mi dupe ściska, że w domu rodzinnym mam całą kolekcję wspaniałych płyt i pewnie jeszcze przez dobry rok nie będę miała do nich dostępu
też w aucie rodziców jest cd, jak jeżdże na rurę to już rzygam tymi 18 piosenkami, które tam mam :D
 
I chciałam dodać, że u mnie nie mówi się targ tylko rynek.
W Krakowie się że mnie śmiali bo dla nich rynek to z Sukiennicami a targ to Kleparz 😂
Nie No w Krakowie to Pod Hale Targową po takie perełki! Co to było za wydarzenie jak jechałam tam po spodnie z mamą.
Albo na „plac”. Do dzisiaj przy jednej pętli tramwajowej w Krakowie kupuje skarpetki u tych samych pań u których moja mama kupowała mi skarpetki, spodnie itp
Ale mimo, że targ to właśnie one przywoziły naprawdę dobre jakościowo rzeczy i ładne. Zawsze dobrze doradziły i nie wciskały nic na siłę. Nawet moja mama kupowała tam obrus na błogosławieństwo na nasz ślub i dostała drugi, mniejszy na drugi stół w gratisie jak dowiedziały się, że to na mój ślub. ❤️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry