Witam po długim weekendzie!:-)
Widzę, że trochę chłodniejszych dni i kilka dzieciaczków się rozchorowało - dużo zdrówka dla Was Kochni!
U nas na szczęście wszystko oki; a wolne dni minęły nam bardzo szybko...za szybko:-( No, ale nie możemy narzekać, bo każdą chwilę spędziliśmy z tatusiem i było fajowo

! W Boże Ciało podjęliśmy z Mężusiem decyzję, że odkładamy Martynkę do łóżeczka i koniec zasypiania na klacie tatusia i spania z nami... Byliśmy już tak połamani i niewyspani, że mieliśmy dość... Nastawiliśmy się na długą i wykańczającą walkę, a nasza smerfetka nas zaskoczyła i już pierwszej nocy ładnie zasypiała w kołysce

! Jedynie po kąpieli był płacz i Mężuś przez 40 min ją odkładał (metodą Tracy), ale potem jak ją odkładałam po karmieniu to praktycznie od razu zasypiała - troszkę się powierciła i odpływała... Doszliśmy do wniosku, że ona wręcz tego potrzebowała i musiała się strasznie męczyć jak za każdym razem zasypiała w inny sposób. Jednak rutyna u dziecka robi swoje.
Mrowa1 dużo zdrówka dla Kondzika i Meli - może nie będzie tak źle i w ciągu dnia się poprawią


!
Weronikaa powodzenia z kolkami!
Niekat super, że tak fajnie wybawiłaś się na weselichu! :-) Mam nadzieję, że my za miesiąc też skorzystamy i dzieciaczki dadzą nam trochę potańczyć, hehe
Asze strasznie się cieszę, że chrzcinki Zuziaczka tak się udały

;-)! No i gratuluję zaradnego Mężusia - tylko pozazdrościć!
Dla wszystkich Solenizantów spóźnione, ale szczere życzenia;-)
!!
No i oczywiście wszystkiego NAJ dla MAMUSIEK!!! Niech nam dzieciaczki zrobią prezent i zamienią się dzisiaj w aniołki, hehe

