skaba1
sierpień'05 marzec'08
a jednak coś jest na rzeczy z tą elektrownią, bo jest alarm w państwa UE.. niby tylko awaria.. i niby Polsce nic nie grozi
a z moją pracą to dziś się wkurzyłam maksymalnie.. szczegółów nie opisuję, ale wniosek jest taki, że ja i J to dwaj kluczowi pracownicy tej firmy, bez których ona przestanie funkcjonować
wszyscy rodzą, biorą urlopy, macierzyńskie, wychowawcze, chorobowe itd. itp. ale my jesteśmy tam niezbędni

para mi uszami poszła!!!! zobaczę co powiedzą jutro, ale obawiam się, ze moge nie powstrzymać emocji i powiem co o tym myślę



a z moją pracą to dziś się wkurzyłam maksymalnie.. szczegółów nie opisuję, ale wniosek jest taki, że ja i J to dwaj kluczowi pracownicy tej firmy, bez których ona przestanie funkcjonować
wszyscy rodzą, biorą urlopy, macierzyńskie, wychowawcze, chorobowe itd. itp. ale my jesteśmy tam niezbędni

para mi uszami poszła!!!! zobaczę co powiedzą jutro, ale obawiam się, ze moge nie powstrzymać emocji i powiem co o tym myślę



Chociaż tu mam prawo do płatnego urlopu macieżyńskiego przez ponad rok to ja też uważam że dla małego będzie lepiej jak pójdę do pracy jak będzie miał 6 miesięcy a nie rok i pol. (Szczegolnie że daddy Rod może pracować 4 dni z domu.) Pozatym chcę już skończyć te swoje specjalizacje jak najszybciej co pozwoli mi wejść na kolejny ''szczebel'' karierowy, popracować ok roku-2 no a potem to już kolejny maluszek 

Wtedy będę mogła zostać spokojnie z dzieciaczkami w domu przez ponad rok (albo i dłużej jak wezmę wychowawczy) wiedząc że będą mi za to płacić dwa razy tyle niż teraz i w trakcie i po urlopie, nawet pracujac tylko 3 dni.




Przeszłam się z nią w południe do apteki po czopki i dałam jej połówkę. Od razu jej ulżyło jak się pozbyła zbędnego balastu i teraz śpi jak aniołek. Nie chciałam używać czopków, no ale nie mogłam już patrzeć jak się męczy.