stefanna
Marcóweczka '08
Witajcie Mamuśki!
Wpadłam szybciutko, bo szczepienie dzisiaj mieliśmy i wykamana jestem strasznie...:-( W ogóle dzisiaj jakiś nie najlepszy dzień miałam, ale już się kończy i mam nadzieję, że jutro będzie lepiej...!;-)
Martynka piła dzisiaj drugą dawkę rotawirusów i do tego dwa kłucia zaliczyła (Infarix i Prevenar), ale muszę powiedzieć, że była baaaardzo dzielna i nawet za długo nie płakusiała...!:-) Następne szczepienie dopiero 7-go października, uff
Poza tym Zuza daje mi ostatnio popalić i tracę do niej cierpliwość... Wiem, że powinnam być teraz szczególnie wyrozumiała, bo zaczęła nosić te okularki i na dodatek zauważyłam, że wychodzi, jej się dolna piątka, ale czasami puszczają mi nerwy....

Jutro podrzucam ją do babci, bo montują nam roletki w domku, a po południu mam wypad do fryzjera - może jak od siebie troszkę odpoczniemy to coś się zmieni...
Jeśli chodzi o powrót do pracy to ja właśnie od poniedziałku jestem na wypoczynkowym, a od października wzięłam sobie rok wychowawczego - jakoś nie wyobrażam sobie zostawić małej, a swoją drogą to nawet nie mam z kim...


Skaba śliczny avatarek! Udanej pielgrzymki Wam życzę!;-)
A jak tam budowa - dawno nic nie pisałaś?
Weronikaa gratulacje dla Nelci z okazji zębolka - swoją drogą, który to już, bo straciłam rachubę?
Hmmm, ale mi smaka na jabuszka zrobiłaś... na szczęście znając życie moja mama zaopatrzy nas na zimę w dżemiki i powidła śliwkowe, które po prostu UWIELBIAM!!!:-)
Niekat współczuję tego co przeżywasz po powrocie do pracy...

Podobno pierwsze tygodnie są najgorsze - mam nadzieję, że szybko przywykniecie do nowej sytuacji! Uszki do góry!;-)
Mrowa to Kondzik już się do raczkowania przymierza - szybki jest gościu, hehe
:-)
Remeny dużo zdrówka dla córci - oby obyło się bez antybiotyków!
Wpadłam szybciutko, bo szczepienie dzisiaj mieliśmy i wykamana jestem strasznie...:-( W ogóle dzisiaj jakiś nie najlepszy dzień miałam, ale już się kończy i mam nadzieję, że jutro będzie lepiej...!;-)
Martynka piła dzisiaj drugą dawkę rotawirusów i do tego dwa kłucia zaliczyła (Infarix i Prevenar), ale muszę powiedzieć, że była baaaardzo dzielna i nawet za długo nie płakusiała...!:-) Następne szczepienie dopiero 7-go października, uff
Poza tym Zuza daje mi ostatnio popalić i tracę do niej cierpliwość... Wiem, że powinnam być teraz szczególnie wyrozumiała, bo zaczęła nosić te okularki i na dodatek zauważyłam, że wychodzi, jej się dolna piątka, ale czasami puszczają mi nerwy....


Jutro podrzucam ją do babci, bo montują nam roletki w domku, a po południu mam wypad do fryzjera - może jak od siebie troszkę odpoczniemy to coś się zmieni...
Jeśli chodzi o powrót do pracy to ja właśnie od poniedziałku jestem na wypoczynkowym, a od października wzięłam sobie rok wychowawczego - jakoś nie wyobrażam sobie zostawić małej, a swoją drogą to nawet nie mam z kim...



Skaba śliczny avatarek! Udanej pielgrzymki Wam życzę!;-)
A jak tam budowa - dawno nic nie pisałaś?Weronikaa gratulacje dla Nelci z okazji zębolka - swoją drogą, który to już, bo straciłam rachubę?
Hmmm, ale mi smaka na jabuszka zrobiłaś... na szczęście znając życie moja mama zaopatrzy nas na zimę w dżemiki i powidła śliwkowe, które po prostu UWIELBIAM!!!:-)Niekat współczuję tego co przeżywasz po powrocie do pracy...


Podobno pierwsze tygodnie są najgorsze - mam nadzieję, że szybko przywykniecie do nowej sytuacji! Uszki do góry!;-)
Mrowa to Kondzik już się do raczkowania przymierza - szybki jest gościu, hehe
:-)
Remeny dużo zdrówka dla córci - oby obyło się bez antybiotyków!

.

Nasze kochane"Netowe Przedszkole"!!!



Już niedługo i mnie to czeka:-( na szczęście mamusią jesteś na zawsze
No ale meza kuzyn ma przyjechac na weekend i zrobic nam elektryke, nie bende czekac niewiadomo ile na tamtego. Juz bym sie chciala przeprowadzic do nowego domku