• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
chyba sto lat się nie odzywałam. Z czasem u mnie kiepsko ostatnio. Dziś byliśmy na szczepieniu. Oj rozpłakała się ta moja mała babeczka, ale zmęczona była już bardzo. Nie dość, że wypadła jej drzemka "pożłobkowa", to jeszcze u lekarza było opóźnienie. Ale i tak dzielnie się trzymała. No i bardzo radosne z niej dzieciątko. Kolejny ząbek szykuje się do wyjścia, więc w nocy jest nawet 5-6 razy pobudka. No i chwilę po piątej jest już na nogach. Ale dziś padła jeszcze na pół godzinki przed wyjściem do żłobka.
Straszny krzykacz się z niej zrobił. Jak się rozgada to buzia jej się nie zamyka i nadaje coraz głośniej. I widać, ze wielką frajdę jej to sprawia. Jak tak sobie pokrzykuje i śmieje się sama do siebie to bardzo bym chciała wiedzieć, cóż takiego śmiesznego sobie opowiada.
 
Wpadłam podziękować wszystkim cioteczkom w imieniu Martynki za życzonka!!!:-):-):-) Przesyłamy też najserdeczniejsze życzenia Kayusi! Buziaczki najsłodsze dla Ciebie Kochana!
Miałam dzisiaj kolejny samotny dzionek, bo Mężuś był w Warszawie i wrócił dopiero po 21-szej...:-( Ale dziewczynki były przekochane, a Martynka to miała dzisiaj humor wyśmienity - jakby wiedziała że to jej małe święto, hehe:-D:-D

Zmykam śpiu, bo Małż jak zwykle marudzi...:crazy:
Dobrej nocki!
 
O Wy śpiochy! :-) Dziś jestem pierwsza:tak:

Słońce moje chyba chciało się zrekompensować za wczorajszą nockę i pięknie wczoraj zasnęła i była tylko 1 pobudka o 5 i śpiu do 7 :cool: teraz zasuwa po podłodze grzeczna jak nigdy; dlaczego ona zawsze taka nie jest:confused::dry:
Ciotka pojechała wczoraj odstawić Italiańca do Wawy na samolot - ale pusto i cicho w domu :-( kurcze, przyzwyczaiłam się do nich:zawstydzona/y:

Ale dziś cudnie słoneczko świeci, żeby tylko jutro tak było ;-) Lece coś sprzątnąć i na spacerek

Doris
- co to za związek bez sprzeczek? Ale masz rację, bo skoro obiecał, oby tylko złość szybko minęła, bo jak ja to zawsze powtarzam - szkoda życia na kłótnie;-)
Ninja- zdrówka dla Was, super że mężul wreszcie w domku pobędzie - no i odbijecie sobie te samotne nocki :tak: oj będzie się działo :rofl2::-D
Giza - dzielna babeczka z Milenki, a jak już ząbki wyjdą to będzie GIT!
 
Jolciu wszystkiego najlepszego z okazji twojego swieta :-)

Stefanna to masz małe aniołki w domciu;-):-)
Doris ja pewnie tez bym miała zazłe mojemu męzowi:sorry2::baffled: ae bm mu z tego powodu tylko dogryzała ze jest pijokem w formie zartów:-D:-p
Ninja to sie troche nacieszysz mezem:-)

a ja wczoraj miałam wychodne a Kondziu jak na złosc wstał o 5,30:wściekła/y:
 
Witam!
Oj ciężki dzień miałam wczoraj - mam PMS, znalazłam trupa myszy w Milo pokoju:wściekła/y::wściekła/y::baffled::angry::crazy: a Zuzia zasnęła o 23.20 i wstała dzisiaj o 7.00:szok:, głowa mi pęka:crazy:
Ach... nawet pisać mi się nie chce:-( dobrze, że chociaż frank spada:tak:
Jolu 100 lat!!!!!!!!!!!!!!:-):-):-)
 
Witajcie dziewczny :-) Wszystkiego Najlepszego na kolejny miesiąc dla solenizantów :-)

Ja na 10 30 jade do pracy bo szef jakies zebranie zwołal :-/ a mialam miec dzien wolny:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Nie mam z kim Filipka zostawić i musze sie tarabanić a autobusach zeby do pracy jechac a pewnie zebranie potrwa 10 min jak zwykle i jeszcze szefo sie spozni godzine - jak zwykle :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Nie wyspałam sie w nocy bo Filip odkad nauczył sie stać w łóżeczku to tak stoi cały dzien i noc i gada. A jak go położę to pogada pogada i zaraz znowu wstaje -ehhh Jaki byl spokoj jak on był noworodkiem :-):-) Słoneczko wyszlo wiec jak wroce to reszte dnia spędze na dworze pewnie bo uwielbiam taką pogode :-)

Moją diete diabli wzieli bo przedwczoraj zamowilismy pizze z podwojnym serem a wczoraj upieklam kurczaka z rozna :-) Na wage nie wchodze-omijam ja i nawet nie patrze w jej strone zeby sie nie dobijac :-)

asze- Może kupcie sobie kotka to nie bedzie myszek :-) W sumie dobrze ze znalazlas bo to rózne choróbska roznosi ;-/ Ale pewnie bylas w lekkim szoku jak odkrylas te zwloki :szok: A na PMS to ja nie mam sposobu, niestety u mnie to awantura zawsze musi byc nie wiadomo o co, no ale staram sie panowac nad sobą, róznie jednak mi to wychodzi:rofl2:

weronikaa Ja mieszkalam 19 lat w domu gdzie bylo pełno ludzi bo az 8 osob a jak poszlam do pracy to sie wyprowadzilam do bloku i mieszkalam zupelnie sama, nie moglam sie przyzwyczaic do ciszy, w nocy to nawet telewizor lecial zeby cos gralo a w dzien to radio obowiazkowo. Jak mialam tylko dzien wolny to albo imprezke robilam albo szlam do babci tam gdzie wczesniej mieszkalam. Dopiero teraz jest fajniej jak juz mam męża i Filipka bo przynajmniej nie ma tej ciszy:-)


Doris Jak obiecal powinien dotrzymac slowa!!! Masz racje ze bylas zla. Ale ty mu moze obiecaj np dobry obiad i jak wroci z pracy to niech sobie sam ugotuje DOBRY obiad. No przeciez obiecalas ale nie ze ty go ugotujesz :-) Ja tak zrobilam z moim męzem. Obiecal mi ze idzie na chwile do samochodu po czym nie bylo go 3 godziny bo sobie glosniki montowal:-D i mial umyc naczynia (fakt ciezko wlaczyc zmywarke ) i nie zrobil tego. Po czym mial podanego na obiad kurczaka z ziemniakami i sorowka na talerzu z fasolki po bretonsku :-) a zupe jadl ogorkowa w talerzu po pomidorowej (fuuuu) no ale teraz nie zapomina wlaczyc zmywarki :-) To samo bylo jak prania nie zrobil a ja bylam w pracy jak on mial caly dzien wolny no i na drugi dzien nie ma zadnej czystej koszuli - (musial wyjac z brudow ) bo nie mial w czym isc. Teraz jak widzi ze pelna pralka to wlacza pranie bez gadania.

Ale czasem i tak ma odchyły :-) Moglabym godzinami opowiadac np jak wziąl ostatnie pieniadze i kupil psp za 700 zl ;-/ na drugi dzien ja poszedl sprzedac bo taka awantura byla. A dostal od zony juz po slubie nową psp i ma do dzis. Juz wiecej nie zrobil mi zadnego zakupu bez uzgodnienia. (700 zl to duza kwota, o takie za 50 zl nie musimy razem uzgadniac)



Ale sie na produkowalam i pewnie haos jest nieziemski ale to dlatego ze kiepsko spalam, Pozdrowienia dla Was
 
hejo
ninja-zdrowka da was :tak:
giza-oj nie dziwie ci sie ze nie masz czasu ja nie pracuje a tez mi go wiecznie brak a Milenka dzielna dziewczynka:happy:
weronikaa-to supcio ze pospalas w przeciwienstwie do nas Dominis mial w nocy temperature i malo co spal:dry: a my razem z nim dalam mu panadol to troszke pospal nie wiem jeszcze cy to zabki czy 3dniowka:baffled:
asze-kurde to dobrze ze ja znalazlas:dry: bo co by bylo za pare dni:no:
anetkadg-oj ci szefowie:wściekła/y: tez mnie wkurzalo to jak mialam wolne a tu wzywali do pracy :crazy::dry: oby szybciutko zebranko zlecialo:tak:
oj lece bo baczek sie obudzil:sorry2:
a i buzki na kolejny miesiaczek dla wczorajszych i dzisiejszych miesieczniakow:-):-):-)

 
reklama
Mrowa - to Kondzik wyczuł nieobecność mamusi:dry: o 5:30 - toż to środek nocy:szok:
Asze - dobrze, że znalazłaś w porę tą myszę bo co by było za kilka dni - fuuuuuuuuu :wściekła/y:
Mój głupi kot (albo czyiś inny) przez kilka dni przynosił mi zwloki myszy pod moje drzwi :wściekła/y: ja rano wychodzę a tu flaki rozwalone pod nogami - no myślałam że go uduszę (sorki za opis:sorry2:) Ostatnio ich nie widać.
Anetka - współczuję niespodziewanego zebrania - tym bardziej że nie masz z kim Filipka zostawić, a mężula to pięknie wychowałaś :-D:-D:-D
Kasik - oby to tylko ząbki! Niech wyjdą jak najszybciej!

My już po spacerku, Brzdąc śpi (już ponad godzinę) to mamuśka buszuje po Allegro i BB :zawstydzona/y::-)
Kurcze, dowiedziałam się dziś, że znajoma z pracy już tydzień w szpitalu leży, ma gorączkę i nie wiedzą dlaczego. Ponoć porobili jej wszystkie możliwe badania i nic nie wiedzą. Najgorsze jest to że ma synka miesiąc starszego od Nelki :-(

A jeśli już tak przy szpitalach ... wzięli dziś dziadka na zabieg (coś tam mają mu "czyścić" wewnątrz, bo po tomografii okazało się że jest tam jakieś "wolne miejsce" i mogą zrobić operację), babcia dzwoniła że od 13:30 jest na sali operacyjnej:-( Dzięki temu nie będzie miał tych ataków bólu, oby :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry